Amica nadal przejmuje

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2016-03-10 22:00

Producent AGD wydał na akwizycje mniej niż połowę zaplanowanej kwoty. Może kupić dystrybutora lub producenta.

Do 2023 r. zaprezentowana trzy lata temu przez zarząd Amiki strategia przewiduje wzrost przychodów z 500 mln do 1,2 mld EUR. Kryzys na Wschodzie może opóźnić realizację planów. Szacowane na 3,4 mld zł przychody w 2018 r. mogą być o 300 mln zł niższe. Ale zarząd walczy.

ZWROT O 180 STOPNI:
ZWROT O 180 STOPNI:
Kierowana przez Jacka Rutkowskiego Amica, która w 2010 r. sprzedała koreańskiemu Samsungowi fabryki lodówek i pralek, teraz nie wyklucza przejęcia europejskiego producenta z zakładami i udziałami rynkowymi.
Marek Wiśniewski

Głodni rynku

— Potrzebne są kolejne przejęcia, pracujemy nad nimi. Przewidywaliśmy, że w 2018 r. 20 proc. przychodów będzie pochodzić od przejętych firm. W strategii zaplanowaliśmy, że na akwizycje przeznaczymy 58 mln EUR, wykorzystaliśmy 25 mln EUR — mówi Piotr Skubel, wiceprezes ds. strategii i kontrolingu.

W ubiegłym roku Amica kupiła za 147 mln zł (rozłożone na trzy transze) CDA Group, brytyjskiego dystrybutora AGD, i udziały francuskiego dystrybutora — Sideme. Zarząd chce rekomendować dywidendę nie niższą niż w 2015 r. (3 zł na akcję), ale ostateczną decyzję podejmie na przełomie kwietnia i maja. Jeśli okaże się, że potrzebuje gotówki na przejęcie, wypłata może zostać zmniejszona.

Amica może przejąć albo spółkę dystrybucyjną, albo produkcyjną. — Jesteśmy nastawieni na pozyskiwanie rynków, więc celem nadrzędnym jest poszukiwanie dystrybutorów i marek, które wzmocnią nas w Europie Zachodniej, ale analizujemy rozwój kategorii produktowych, których nie wytwarzamy. Być może będzie przejęcie producenta, idealnie byłoby, gdyby miał swój rynek — mówi Wojciech Kocikowski, wiceprezes ds. finansowych.

Wschód na minusie

W 2015 r. największy wzrost sprzedaży Amica zanotowała w segmencie pralek (15,4 proc.), zmywarek (13,4 proc.) i lodówek (9,9 proc.). Urosły także wszystkie pozostałe kategorie oprócz sprzętu grzejnego wolnostojącego. To efekt zapaści w Rosji i na Ukrainie. Wschód, który w 2013 r. stanowił 30 proc. sprzedaży, zmniejszył udział do 18 proc. Amica kontynuuje inwestycje w fabrykę sprzętu grzejnego we Wronkach. W ubiegłym roku wydała 70 mln zł, w tym roku planuje ponad 80 mln zł. Dzięki temu moce mają urosnąć z 1,5 mln do 1,8 mln sztuk w 2018 r.

W 2015 r. Amica zwiększyła przychody o 3,1 proc. — do 2,09 mld zł, zysk EBITDA o 16,5 proc. — do 170 mln zł, a zysk brutto o 20,9 proc. — do 122 mln zł. — W styczniu i lutym sprzedaż urosła szczególnie w Polsce, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Skandynawii. Poniżej założeń jest, tak jak rok temu, w Rosji i na Ukrainie — mówi Wojciech Kocikowski.