Amica odświeża strategię

opublikowano: 01-04-2019, 22:00

Wielkopolski producent AGD pracuje nad korektą swojej strategii HIT 2023. Odświeżoną ma zaprezentować jesienią.

— Czeka nas korekta strategii. Pewne akcenty będą inaczej rozłożone, na przykład kwestie digitalizacji. Kilka lat temu, gdy przygotowywaliśmy dokument, pewne rzeczy widzieliśmy inaczej — zapowiada Jacek Rutkowski, prezes i największy akcjonariusz Amiki.

Jacek Rutkowski, szef Amiki,
zastanawia się, czy znów nie ruszyć na podbój USA.
Zobacz więcej

ZA OCEAN:

Jacek Rutkowski, szef Amiki, zastanawia się, czy znów nie ruszyć na podbój USA. Fot. Marek Wiśniewski

Przypomnijmy, że opracowana ponad pięć lat temu strategia grupy zakładała osiągnięcie w 2023 r. około 5 mld zł przychodów i 9-procentowej rentowności EBITDA. W minionym roku sprzedaż wyniosła prawie 2,93 mld zł, zaś marża EBITDA 7 proc. Zdaniem wiceprezesa Wojciecha Kocikowskiego w znowelizowanej strategii cel dotyczący poziomu sprzedaży najpewniej nie zmieni się, może być natomiast wyznaczony inny docelowy poziom rentowności.

— Być może trzeba ją będzie zredefiniować, jest na dużo niższym poziomie, niż planowaliśmy w strategii — mówi wiceszef Amiki.

Grupa poprawiła w zeszłym roku sprzedaż o 10 proc., jednak jej zysk EBITDA wzrósł tylko o 7 proc., w efekcie marża skurczyła się o 0,2 punktu proc.

— Jestem zadowolony z ubiegłorocznych wyników w porównaniuz rezultatami z 2017 r., który nie był dla nas bardzo dobry — mówi Jacek Rutkowski.

Jednocześnie zauważa czyhające i nawet dające się już we znaki zagrożenia. Jednym z nich jest wojna handlowa między USA a Chinami. Wzrost kosztów produkcji w Państwie Środka może się negatywnie odbić na Amice, która kooperuje z tamtejszymi producentami. Z drugiej strony wycofanie się chińskich dostawców z USA mogłoby stworzyć próżnię, a przez to sprzyjającą okazję do wejścia na tamten rynek. Polska firma poważanie zastania nad takim krokiem. W minionej dekadzie Amica była krótko obecna na amerykańskim rynku, jednak nie odniosła tam sukcesu i wycofała się.

— Zaczynamy ponownie przyglądać się USA. To bardzo trudny rynek, ma długi proces certyfikacji i pewnie jeszcze za rok nic z tego nie wyniknie. Mógłby to być ciekawy rynek dla nas — zapowiada Jacek Rutkowski.

W USA jest popyt na duże płyty szerokości 30-36 cali, których Amica nie produkuje. Firma musiałby więc postarać się o taki asortyment przed ewentualnym wyjściem za ocean. W Europie wyzwaniem będzie rynek brytyjski oraz francuski, gdzie firma Sideme nie osiąga tak dobrych rezultatów, jak — zdaniem zarządu — mogłaby.

— Francuska firma wymaga dużych zmian, ale mamy nadzieję, że w tym roku zacznie przynosićdobry zarobek — uważa Jacek Rutkowski.

Amica może też dalej przejmować konkurencyjne podmioty i marek. Zdaniem prezesa może chodzić o firmy warte do kilkudziesięciu do około 100 mln EUR w „bardzo trudnych krajach”.

— W 2018 r. odbudowaliśmy dwa bardzo istotne dla nas rynki, czyli niemiecki i polski. Dlatego można z pewnym optymizmem patrzeć na bieżący rok — dodaje prezes.

Tegoroczne nakłady inwestycyjne grupy mają sięgnąć 70 mln zł i być przeznaczone głównie na inwestycje odtworzeniowe. Ewentualne zwiększenie mocy produkcyjnych byłoby możliwe później.

Sprawdź program konferencji "Grupy Kapitałowe 2019", 29-30 maja 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy