Amica zwraca się ku Zachodowi

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-09-18 00:00

Producent AGD chce rosnąć w Europie i w Rosji. Ale z dużymi inwestycjami na razie czeka.

Amica to kolejna polska spółka, która dawniej rosła głównie na Wschodzie, a teraz musi sobie radzić w nowej rzeczywistości. Idzie jej nie najgorzej: w pierwszym półroczu zwiększyła sprzedaż o ponad 20 proc. W Polsce sprzedaż skoczyła o 30 proc., co zarząd tylko w połowie przypisuje zniknięciu Mastercooka.

Bloomberg

Rosyjska ruletka

W Rosji sprzedaż Amiki denominowana w złotych urosła tylko o 6 proc., bo rubel bardzo potaniał. Spółce udało się m.in. zwiększyć udziały rynkowe w kuchenkach wolno stojących i kuchenkach do zabudowy, a w przypadku zmywarek i okapów — podwoić sprzedaż. W tym czasie rosyjski rynek tych wyrobów urósł tylko o 3 proc.

— Straciły Electrolux i Indesit. Rosyjski rynek AGD liczony w euro spadł w pierwszym półroczu o 10 proc. W przyszłym roku wzrost gospodarczy będzie ujemny. Jedyna droga, by rosnąć, to zwiększać udziały i wprowadzać kolejne produkty. Ciągle inwestujemy w markę — twierdzi Piotr Skubel, wiceprezes Amiki. Amica przygotowuje się w Rosji na najgorszy scenariusz — embargo na import. Rozważa import np. z Turcji czy Chin, częściowy montaż produktów poza UE oraz zakupy u rosyjskich producentów. Do końca roku zamierza zwiększyć w Rosji zapasy, by zabezpieczyć dostawy na 2-3 miesiące. Spółka ubezpieczyła się także w KUKE na wypadek trudności z odzyskaniem płatności do ponad 60 mln zł.

Scheda po Fagorze

Amica, która chciała kupić w Hiszpanii część aktywów i markę Fagor, zrezygnowała z tego, bo warunki sądu były niekorzystne. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. — Poznaliśmy rynek, handlowców i od nowego roku będziemy mieć własną spółkę dystrybucyjną. Wejdziemy z marką Amica. Jeśli w trzy lata nie osiągniemy 10 mln EUR obrotów, możemy się wycofać — opowiada Wojciech Kocikowski, wiceprezes Amiki. We Francji, gdzie aktywa i rynek po Fagorze przejął Cevital, Amica nie widzi tak dużej luki. Ale nie składa broni. Stara się przejąć na tym rynku dystrybutora od włoskiego udziałowca, który znajduje się w upadłości.

— Kończymy due diligence i być może złożymy ofertę na zakup 40 proc. udziałów wartych 1,5 mln EUR — mówi Piotr Skubel.

Wronki czekają

W ramach zezwolenia w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej Amica zamierza do końca 2017 r. zainwestować co najmniej 120 mln zł i zwiększyć moce fabryki kuchenek we Wronkach z 1,3 do 1,8 mln sztuk.

— Jeśli sytuacja na Wschodzie się uspokoi, do końca przyszłego roku zrealizujemy dużą część tej inwestycji. Na razie zawiesiliśmy jednak projekt zwiększania mocy produkcyjnych. Zaczęliśmy tylko budowę nowej hali za 18 mln zł i wydaliśmy kilkanaście milionów złotych na nową linię produkcyjną — mówi Piotr Skubel.