Potencjalnie duża ilość ropy, którą Polska mogłaby otrzymywać w wyniku wydłużenia obecnego rurociągu Odessa-Brody (do Płocka), mogłaby znacznie zmniejszyć zależność Polski od importu ropy z Rosji - napisali we wtorkowym komentarzu analitycy ośrodka badawczego Stratfor.
"Rząd w Warszawie musi obecnie zdecydować, jak sfinansować rozbudowę rurociągu dostarczającego ropę kaspijską i czy spodziewane przyszłe korzyści zrównoważą koszty, które trzeba będzie ponieść w krótkim czasie" - stwierdzili.
W czwartek na temat przeciągnięcia rurociągu do Płocka rozmawiali w Kijowie premierzy Marek Belka i Julia Tymoszenko.
Ropa kaspijska byłaby dla Polski droższa od rosyjskiej z uwagi na wyższe koszty transportu i lepszą jakość.
Rurociąg Odessa-Brody został oddany do użytku w 2004 r. i obecnie jest włączony do rosyjskiego systemu pompując rosyjską ropę z północy na południe, ale kierunek może zostać zmieniony.
"Polska zużywa ok. 500 tys. baryłek ropy dziennie, z czego lwia część pochodzi z importu z Rosji. Potencjał rurociągu Odessa-Brody wynoszący od 180-290 tys. baryłek dziennie oznacza, że jego wydłużenie do Płocka umożliwiłoby Polsce zaspokojenie blisko połowy potrzeb energetycznych z innych źródeł niż rosyjskie. Po raz pierwszy w historii Polska byłaby krajem energetycznie bezpiecznym" - dodają.
"Gdyby rurociąg zaczął w pełni funkcjonować, przepompowując ok. 900 tys. baryłek dziennie, Polska nie tylko byłaby całkowicie niezależna od rosyjskich dostaw, ale mogłaby eksportować ropę na Słowację, a być może również do Niemiec" - podkreślają.
Analitycy sądzą, że zupełna rezygnacja z dostaw rosyjskiej ropy nie jest interesie Polski, ponieważ zmiana jednej zależności na drugą nie jest wskazana. Nawet po uniezależnieniu się od dostaw rosyjskiej ropy, Polska wciąż byłaby zależna od dostaw rosyjskiego gazu - zauważają.
"Zarówno Kazachstan, jak i Azerbejdżan chętnie zaopatrywałyby Ukrainę i Polskę w ropę. Jako dostawcy otrzymywaliby należność w twardej walucie i mogliby eksportować swoją ropę do Europy unikając dodatkowych kosztów i innych trudności związanych z transportem tankowców przez zatłoczony Bosfor i Dardanelle" - podkreślają analitycy.
Według Stratfora, Polska mogłaby sfinansować wydłużenie rurociągu z unijnych funduszy strukturalnych, a koszty realizacji tego projektu wyniosłyby 670-680 mln dolarów.