WASZYNGTON (Reuters) - Według analityków, Zarząd Rezerwy Federalnej (Fed) we wtorek po raz siódmy w tym roku obniży stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych, tym razem o 0,25 punktu procentowego.
Amerykański bank centralny chce w ten sposób ożywić pogrążoną w stagnacji amerykańską gospodarką.
Wielu przedstawicieli Fed miało nadzieję, że największa światowa gospodarka zdoła do tej pory wyjść z kryzysu. Wzrost pozostał jednak na bardzo niskim poziomie, a ekonomiści coraz bardziej obawiają się widma recesji i kwestionują efektywność obniżania stóp.
W ankiecie przeprowdzonej przez agencję Reutera przedstawiciele 25 firm handlujących amerykańskimi obligacjami skarbowymi jednogłośnie spodziewają się obniżki stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego.
Stopa funduszy federalnych, na bazie której banki rozliczają się między sobą, jest teraz na najniższym od siedmiu lat poziomie i wynosi 3,75 procent. W tym roku Fed obniżył już tę stopę łącznie o 2,75 punktu procentowego.
Spośród dealerów ankietowanych 16 sierpnia 13 prognozuje, że obniżka stóp procentowych w tym tygodniu będzie ostatnią w tym roku, a 12 uważa, że będzie jeszcze jedna, również o 25 punktów bazowych. Ma do niej dojść na kolejnym posiedzeniu Fed w październiku, lub pod koniec roku.
Decyzja Fed zostanie ogłoszona we wtorek o godzinie 20.15 czasu warszawskiego.
GRA W NUMERKI
"Gospodarka nie tonie, ale jak dotąd stoimy w miejscu" - powiedział Robert Dederick, analityk w spółce Northern Trust.
"Dopóki Fed nie zobaczy faktycznych oznak ożywienia gospodarczego, będzie dalej liberalizował politykę monetarną" - dodał. Niektórzy obserwatorzy i uczestnicy rynku nie wykluczają nawet, że amerykański bank centralny wróci do stosowanej na początku roku polityki bardziej agresywnego obniżania stóp, każdorazowo o 50 punktów bazowych.
"Myślę, że (członkowie Fed) będą wahać się pomiędzy obniżką o 25 a 50 punktów bazowych" - powiedział Alan Binder, były wiceprzewodniczący amerykańskiego banku centralnego.
Według Bindera za obniżką o 25 punktów bazowych przemawia fakt, że oprocentowanie obniżono już w tym roku sześciokrotnie i wkrótce gospodarka powinna odczuć pozytywne skutki potanienia kredytu.
Dodatkowo reforma podatkowa prezydenta Busha powinna wpłynąć na zwiększenie popytu wśród amerykańskich konsumentów.
Z drugiej jednak strony, zdaniem Bindera, seria obniżek nie wpłynęła jak na razie na poprawę sytuacji gospodarczej, co może niepokoić członków Fed i wpłynąć na bardziej zdecydowane działania.
STOPY NIE DZIAŁAJĄ JUŻ JAK DAWNIEJ
Bill Dudley, główny ekonomista w Goldman Sachs, zgadza się z tą oceną.
"Polityka monetarne pomaga gospodarce, ale w o wiele mniejszym stopniu niż dawniej" - powiedział Dudley.
Giełda jest, według analityków, głównym powodem małej efektywności obniżek stóp. Spadki na rynku akcji mogą ograniczyć wydatki konsumenckie i korporacyjne.
Jednym z tematów, który prawdopodobnie nie będzie poddany dyskusji we wtorek, jest inflacja.
"Myślę, że Fed, a szczególnie jego szef, jasno dali do zrozumienia, że nie obawiają się teraz o inflację" - powiedział Binder.
Według danych opublikowanych w zeszłym tygodniu przez Departament Pracy, ceny detaliczne spadły w lipcu o 0,3 procent, najbardziej od 15 lat, dzięki czemu bank centralny ma wolną rękę w kwestii obniżki stóp.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))