Prognozy specjalistów dotyczące wyników finansowych spółek za ubiegły rok okazały się raczej zgodne z raportami samych spó- łek. Najwięcej trudu sprawiło oszacowanie wpływu spowolnienia gospodarczego na wyniki firm surowcowych.
Większość spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20 zdążyła już opublikować wyniki za ubiegły rok. Z reguły okazały się one zgodne z niewygórowanymi oczekiwaniami inwestorów i pokrywały się z prognozami analitycznymi. Nie obyło się jednak bez rozczarowań. Choć słabych wyników KGHM oraz Agory nie można nazwać przykrymi niespodziankami, z pewnością są one gorsze od spodziewanych przez większość uczestników rynku. Mimo to publikacja ubiegłorocznych rezultatów nie wpłynęła zasadniczo na wycenę rynkową akcji tych spółek, co potwierdza opinię, że były one uwzględnione w cenach i są traktowane jako dane historyczne.
Prognozy analityczne wyników spółek z branży informatycznej w zasadzie pokrywają się z faktycznymi rezultatami osiągniętymi przez nie w ubiegłym roku. Wśród największych firm IT rynek poznał już sytuację Computerlandu, Comarchu oraz Softbanku. Computerland utrzymał dotychczasową pozytywną tendencję w wynikach. Rezultaty zgodne z oczekiwaniami opublikowały dwie pozostałe spółki. Najbliżej w swoich szacunkach był CDM Pekao SA, który niemal bezbłędnie przewidział poziom zysku netto dla tych spółek. W przypadku Computerlandu pozostałe domy maklerskie szacowały wynik netto wyższy o blisko 10 mln zł od rzeczywistego. Tymczasem warszawski integrator zmniejszył zysk przez utworzenie 11 mln zł rezerw na przedsięwzięcia internetowe. Teraz inwestorzy czekają na Prokom, który wyniki opublikuje w piątek.
Analitycy z reguły dobrze oszacowali wyniki Świecia i Orbisu. W przypadku banków również nie było większych rozbieżności między prognozami a raportami. Największe banki starają się prowadzić przejrzystą politykę informacyjną i nie ma większych problemów z oceną ich perspektyw.
Konsekwencje spowolnienia gospodarczego widać wyraźnie w wynikach spółek surowcowych. Oszacowanie stopnia ich wpływu na wyniki tych firm sprawiało specjalistom największy problem. Stąd rozbieżności między prognozami, które były bardzo wyraźne. Podczas gdy w rachunku zysków i strat KGHM uwzględniono tworzone w pośpiechu rezerwy, wynik PKN Orlen odzwierciedla, że koncern nie radzi sobie z malejącymi marżami.
— W przypadku obu spółek decydujący wpływ na wyniki miały czynniki o charakterze zewnętrznym, będące pochodną słabej koniunktury gospodarczej na świecie. Dodatkowo w przypadku PKN istotną rolę odegrało zniesienie ochrony celnej rodzimego rynku paliw i metoda wyceny zapasów. Mimo pogorszenia, wyniki PKN uznałbym za niezłe, a dzięki poprawie sytuacji w gospodarce na koniec tego roku powinny być lepsze o jakieś 20 proc. — ocenia Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.
Najbardziej „przestrzelone” prognozy opublikowały DI BRE oraz IDM, szacując zysk netto na odpowiednio 727 mln zł oraz 980 mln zł. Natomiast żaden dom maklerski nie spodziewał się tak dużych strat, jakie podał KHGM.
— Na wynik, poza rezerwami, wpłynęły niekorzystne notowania miedzi oraz kursy walut. Prognoza zarządu na ten rok przyjmuje konserwatywne założenia, więc uważam, że osiągnięcie przez KGHM przynajmniej 50 mln zł zysku netto jest bardzo realne — dodaje analityk BDM PKO BP.
Prognozy wyników spółek z indeksu WIG 20 opublikowane były w „Pulsie Biznesu” z 11 lutego. W tabeli pominięto Elektrim, gdyż ankietowani przez „PB” analitycy unikali prognozowania rezultatów tej spółki.