Analitycy: spokojnie, to jest tylko korekta

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2004-03-12 00:00

Podczas trzech ostatnich sesji WIG stracił prawie 3,1 proc., a WIG20 ponad 3,6 proc. To dość dużo, ale na razie nie ma powodów do paniki — wynika z sondy „PB”. Spadki na GPW trzeba traktować jako korektę. Specjaliści zapewniają, że nie jest to jeszcze zapowiedź końca hossy.

Początek tygodnia był dla polskiej giełdy bardzo udany. W poniedziałek WIG oraz MIDWIG znalazły się na najwyższym poziomie w historii notowań. Indeks największych spółek, czyli WIG20, po raz pierwszy od trzech lat przekroczył poziom 1800 pkt. Jednak wystarczyły trzy sesje, by WIG20 przebił wsparcie na poziomie 1760 pkt i zbliżył się do 1700 pkt. Powodów do paniki nie ma, ale długoterminowi inwestorzy muszą mieć świadomość, że korekta nieco uszczupli ich portfele.

Piotr Kuczyński ostrzega, że za tydzień WIG20 może być jeszcze słabszy niż dziś, ale nie przebije poziomu 1650 pkt. To oznaczałoby spadek najwyżej o 5 proc. w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Analityk „PB” nie jest jedynym, który wróży spadek indeksu poniżej 1700 pkt. Najczęściej wymieniane powody spadków to korekta na giełdach całego świata, zamach terrorystyczny w Hiszpanii, niepokój inwestorów o plan Hausnera i nieustające konflikty na polskiej scenie politycznej.

Ale są również optymiści. Według nich, panika nie potrwa długo i wkrótce na rynek mogą wrócić wzrosty. Z ich prognoz wynika, że za tydzień indeks WIG20 może być wart nawet 1770 pkt, a w perspektywie kilku tygodni padnie kolejny rekord. Ich zdaniem, polską giełdą nadal są zainteresowani zagraniczni gracze. Brokerzy podkreślają, że nawet inwestorzy z Azji deklarują gotowość kupna akcji polskich spółek.