Jak wynika z danych agencji Bloomberg rekomendacja została podniesiona z "trzymaj" do "kupuj". Cena docelowa to 1325 zł, a więc 18 proc. więcej od kursu zamknięcia z sesji 23 kwietnia. Do tej pory cena docelowa wynosiła 1050 zł.
Obecnie żaden analityk nie ceni tak wysoko akcji spółki, a większość neutralnie podchodzi do atrakcyjności inwestycyjnej akcji.
David Sharma w rozmowie z PB najświeższe wyniki spółki określał jako rewelacyjne biorąc pod uwagę trudne warunki na rynku.
- Wydawało się, że mroźna zima powinna mocno odbić się na sprzedaży wyrobów spółki, a tymczasem zyski i marże rosną. Śmiało można powiedzieć, że Kęty z tej trudnej sytuacji wyszły obronną ręką - uważa David Sharma.
W pierwszym kwartale roku sprzedaż Grupy Kęty wzrosła o 2 proc. do 1,37 mld zł, zysk EBITDA (operacyjny plus amortyzacja) o 13 proc. do 257 mln zł, a zysk netto o 20 proc. do 145 mln zł.
