Jego zdaniem jednym z kluczowych problemów jest zmiana chińskiej polityki, w której rząd przeszedł ze wspierania sektora nieruchomości na podejście skoncentrowane na stabilizacji. Dlatego nie spodziewa się bodźca dla sektora nieruchomości. Wysokie są też zapasy miedzi, co wywiera presję na cenę. Specjalista spodziewa się też przejścia rynku w fazę nadwyżki podaży.
"Ta przewidywana nadpodaż, napędzana silnym wzrostem produkcji w regionach takich jak Chiny i Demokratyczna Republika Konga, w połączeniu z umiarkowanym ożywieniem popytu, prowadzi nas do prognozowania dalszych spadków cen i trudnych warunków dla rynku miedzi" - uważa analityk.
