
Wiceszef Fed Richard Clarida, już w miniony czwartek bezpośrednio po posiedzeniu, wypowiedział się raczej w gołębim tonie. Podkreślił, że wszystko obecnie będzie zależało od danych i nie można wykluczać, że cykl podwyżek się już zakończył, jeśli gospodarka będzie hamować. W przeszłości jako jeden z pierwszych komunikował on zmiany nastawienia w polityce monetarnej.
Powell na konferencji prasowej po posiedzeniu Fed musi odzwierciedlać zdanie całego Komitetu, a najnowsze prognozy wskazywały jeszcze na dwie podwyżki stóp. Dziś w większym stopniu będzie mógł mówić na temat swoich poglądów.
Początek sesji na Starym Kontynencie ma dość płaski przebieg. Niemiecki Dax utrzymuje się poniżej 16300pkt., a futures na S&P500 jest blisko 4430 pkt. Dziś w kalendarium obok Powella głos na temat dalszej ścieżki stóp procentowych okazję będzie miało zabrać kilku innych przedstawicieli Fed.
Na rynku walutowym bez większych przetasowań, a eurodolar pozostaje blisko 1.09. Ciekawa w tym świetle jest jednak przecena złota, które spada do 1930 USD za uncję. W gronie G10 najsłabszy jest dziś funt szterling. Dziś inflacja CPI po raz kolejny zaskoczyła po wyższej stronie. Dane nie wpływają tez dobrze na rynek akcyjny, bowiem sugerują, że bankierzy centralni nie zrobili jeszcze wszystkiego w walce z inflacją.
