Andrzej Duda pozbył się Antoniego Macierewicza

opublikowano: 09-01-2018, 22:00

Kropką nad „i” będą dopiero rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zniesienia oraz utworzenia kilku resortów.

Konstytucyjne odwołanie i powołanie przez prezydenta RP nowych ministrów było krokiem rozstrzygającym, ale restrukturyzacji Rady Ministrów formalnie wcale nie zakończyło. Kropką nad „i” będą dopiero rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zniesienia oraz utworzenia kilku resortów. Nie zostały wydane na posiedzeniu inauguracyjnym w nowym składzie, zatem należy się ich spodziewać w przyszłym tygodniu. W Dzienniku Ustaw będą zawierały klauzulę wsteczną „wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, z mocą od 9 stycznia 2018 r.”. Notabene… nie musi to być koniec. Jeśli reorganizacja kilku ministerstw nie ograniczy się do rozsypania i ułożenia na nowo klocków tzw. działów administracji rządowej (obecnie istnieje ich 36), to konieczna okaże się jeszcze pilna nowelizacja ustawy. Przykładem zamieszania jest kwestia Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Po odwołaniu Anny Streżyńskiej prezydent nie powołał jej następcy/następczyni, zatem dla świadków uroczystości w Pałacu Prezydenckim było oczywistością, że MC znika, zaś dział „infomatyzacja” wchłania np. Jadwiga Emilewicz do Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Otóż nie — MC pozostało, tylko szefa doczeka się za kilka dni…

Antoni Macierewicz wewnętrznie tak naprawdę nie uznawał konstytucyjnej zwierzchności Andrzeja Dudy.
Zobacz więcej

Antoni Macierewicz wewnętrznie tak naprawdę nie uznawał konstytucyjnej zwierzchności Andrzeja Dudy. FORUM

Odnowiony skład Rady Ministrów można podzielić na trzy grupy. Szeroko rozumiany blok gospodarczy zarówno systemowo, jak i personalnie podlega pełnej jurysdykcji premiera Mateusza Morawieckiego. Należy do niego również niewygodny i chybotliwy fotel ministra zdrowia. Grupa druga to szefowie resortów umownie neutralni, przejęci przez Mateusza Morawieckiego z gabinetu Beaty Szydło po koleżeńsku — wicepremierzy Piotr Gliński i Jarosław Gowin, Elżbieta Rafalska, Anna Zalewska, Witold Bańka etc. Wreszcie grupa trzecia, w której decydentem pozostał Jarosław Kaczyński — obejmująca obsadzenie resortów tzw. siłowych oraz podjęcie bardzo ciężkich decyzji o pozbyciu się niektórych zasłużonych towarzyszy partyjnych. W szczególności odwołanie Antoniego Macierewicza i Jana Szyszki natychmiast wywołało nieskrywane niezadowolenie środowiska Radia Maryja, a zatem i twardego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości...

Odejście ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego było oczywistością od miesięcy. Natomiast do ostatnich godzin walczył minister wojny, pardon, obrony narodowej Antoni Macierewicz. W tym wypadku jednak nieugięty okazał się prezydent Andrzej Duda, konstytucyjny zwierzchnik sił zbrojnych. Pozbycie się nieuznającego jego zwierzchności ministra było integralnym elementem umowy głowy państwa z prezesem PiS o niezawetowaniu w drugim podejściu ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o Sądzie Najwyższym. Prezydent naprawdę miał już dość stałych konfliktów z szefem MON, od pozornie drobnych — jak choćby kuriozalnego o… sztandary Wojsk Obrony Terytorialnej — po bardzo grube, paraliżujące dowodzenie dużą armią państwa Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. Przez dwa lata minister prowadził bezkarnie swoistą prywatyzację polskich sił zbrojnych, co zresztą prezydent publicznie odnotował dwa miesiące temu podczas obchodów Narodowego Święta Niepodległości. Dlatego tak idealnej okazji jak wymiana całego pakietu ministrów nie przepuścił… © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Andrzej Duda pozbył się Antoniego Macierewicza