Animex: rośnie apetyt na Morliny
Nowy zarząd Animexu nie zamierza zrezygnować z walki o Morliny, bo jest to element starcia o ochronę krajowego rynku przetwórczego. Tak przynajmniej twierdzi Jerzy Milewski, prezes zarządu grupy Animex.
— Pakiet większościowy Morlin powinien pozostać w polskich rękach. Za spółką Campofrio stoi bowiem amerykański Hormel, który w ten sposób chce wejść na polski rynek mięsa — uważa Jerzy Milewski.
W ubiegłym tygodniu Animex złożył ofertę do Skarbu Państwa na wykup akcji Morlin. Jednak zdaniem prezesa Milewskiego, jest jeszcze zbyt wcześnie, by spekulować o ewentualnym rozstrzygnięciu. Gdyby jednak odpowiedź SP była negatywna, Animex zadowoli się 25 proc. akcji Morlin.
Rosja nadal będzie dla spółki najważniejszym rynkiem zbytu.
— Nikt rozsądny nie może zrezygnować z tego rynku. Jeśli nie sprzedaje się w Rosji, trzeba rozwinąć handel z pozostałymi krajami byłego bloku wschodniego — twierdzi Jerzy Milewski.
W związku z kryzysem w Rosji, Animex chce więcej sprzedawać w kraju. Przygotowuje nową strategię marketingową. Chce stworzyć sieć sprzedaży na wzór firm zachodnich, która obejmie zasięgiem cały kraj. Musi więc tak zrestrukturyzować grupę, by wchodzące w jej skład zakłady nie rywalizowały ze sobą. Zmieni też metody zarządzania — przede wszystkim je zdecentralizuje. WCH