Anna Streżyńska jest zdumiona

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 31-03-2006, 00:00

To dobra wiadomość dla monopolistów — tak odrzucenie swojej kandydatury komentuje niedoszła szefowa regulatora.

Anna Streżyńska, wiceminister odpowiedzialna za telekomunikację i osoba pełniąca obowiązki prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), była do tej pory wymieniana jako murowany kandydat na prezesa tego urzędu. „Presserwis” podał jednak wczoraj, że przedstawiciele Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) nie wybrali jej na krótką listę.

— Stanowisko rady mnie zdumiewa. Zwłaszcza że mam wyraźne poparcie premiera, a krajowa rada jest elementem administracji rządowej. Odrzucenie mojej kandydatury przed etapem rozmów z zainteresowanymi to decyzja polityczna — twierdzi Anna Streżyńska.

Alternatywni operatorzy telekomunikacyjni żałują, że wiceminister nie znalazła się na liście.

— Anna Streżyńska to fachowiec. Osoba, która rzeczywiście chciała zmienić rynek — mówi Jolanta Ciesielska z Netii.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że do dalszych rozmów dopuszczono dziewięć osób. Są to: Jerzy Niepsuj, Szymon Zioło, Włodzimierz Pałka, Piotr Ogiński, Andrzej Piotrowski, Ewa Gołębiowska, Andrzej Polaczkiewicz, Janusz Oleniak i Tadeusz Dąbrowski. Większość z nich nie jest szczególnie znana na rynku.

— Od początku ubiegłego tygodnia dochodziły mnie głosy, że trzeba Annę Streżyńską wyeliminować z konkursu. Nie wiem, dlaczego. Te kandydatury to osoby, które szukają posad, a nie ludzie, którzy chcieliby coś zmienić na rynku — uważa Antoni Mężydło, poseł PiS.

Krajowa rada przeprowadzi rozmowy z kandydatami we wtorek.

— Ostateczną rekomendację rada powinna wydać pod koniec przyszłego tygodnia — informuje Tomasz Różański, rzecznik KRRiT.

Jednak może pojawić się problem. Rada nie ma przewodniczącego i nie będzie go miała, dopóki Sejm nie przegłosuje nowelizacji ustawy medialnej. Nie jest jasne, czy do rekomendacji trzech kandydatów wystarczy uchwała KRRiT czy potrzeba także podpisu przewodniczącej. Jeżeli to drugie, rada będzie musiała poczekać z wyborem na zmianę ustawy.

— Do ustawy trzeba dodać jeden artykuł. Może uda się to zrobić na kolejnym posiedzeniu Sejmu — mówi Jarosław Sellin, wiceminister kultury.

Prezesa UKE nie ma od połowy stycznia. To coraz poważniejszy problem dla firm telekomunikacyjnych, wobec których regulator podejmuje dziennie kilkadziesiąt decyzji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu