Właściciele TVN nie wykluczają sprzedaży części akcji inwestorowi branżowemu, ale nie teraz. Analitycy sugerują pośpiech, a konkurenci...
Inwestorzy branżowi są zainteresowani TVN i składają pierwsze oferty, choć stacja nie poszukuje partnera. Powiedział o tym w wywiadzie dla agencji Reuters Mariusz Walter, jeden z głównych akcjonariuszy TVN i założycieli grupy ITI.
— Co i raz mamy jakieś zapytania, i to nie pytają zagraniczne „ratlerki” rynkowe, ale raczej „charty” i „buldogi” — mówi Mariusz Walter.
Nie ujawnia nazw potencjalnych chętnych, ale analitycy wśród firm, które od dawna są zainteresowane rynkiem polskim, wymieniają grupę Ruperta Murdocha News Corp., niemiecką telewizję RTL, Mediaset Silvio Berlusconiego czy francuski TF1.
Mało miejsca dla nowych
Od maja 2004 r. firmy z UE nie mają ograniczeń w inwestowaniu na naszym rynku medialnym. Mimo to, zdaniem Mariusza Waltera, zainteresowani będą musieli związać się z już istniejącymi stacjami.
— Miejsca na nową stację komercyjną o dużym zasięgu już nie ma — mówi współzałożyciel TVN.
Nie wyklucza sprzedaży akcji.
— Na razie o tym nie myślimy, ale skład zarządzających w ITI mamy tak skomponowany, że nie wytrzymają oni roku, by czegoś nie wymyślić — mówi MariuszWalter.
Sprzedać czy nie
Analitycy oceniają, że sprzedaż TVN zagranicznemu inwestorowi branżowemu jest realnym scenariuszem.
— Polskim rynkiem telewizyjnym jest zainteresowanych co najmniej kilka dużych koncernów medialnych, bo to jeden z najbardziej dochodowych rynków telewizyjnych na świecie — mówi Jakub Bierzyński, prezes OMD Poland.
Jego zdaniem, pytanie nie brzmi „czy”, ale „kiedy” TVN może za swoje akcje uzyskać najlepszą cenę.
— Spółka ma świetne wyniki, które są nie do utrzymania w ciągu kilku lat. Rozwój imperium medialnego będzie wymagał znacznych inwestycji — mówi Jakub Bierzyński.
Bezpośredni konkurenci TVN są bardziej wstrzemięźliwi.
— Nie sądzę, by Mariusz Walter chciał sprzedać TVN inwestorowi strategicznemu. Jest twórcą firmy i, jak każdy twórca, jest do niej przywiązany. Myślę, że chodzi o inne rozwiązanie: pozyskanie inwestora branżowego niezwiązane ze sprzedażą akcji — mówi Józef Birka, członek rady nadzorczej Polsatu.