Apolityczny fachowiec, a kto to?

Kazimierz Krupa
26-11-2001, 00:00

Prokuratura w KGHM — i to w paru sprawach. W każdej z nich chodzi o — na większą lub na mniejszą skalę — wyprowadzanie pieniędzy. Ciągłe dochodzenia w PKN — finansował czy nie kampanię prezydencką jednego z kandydatów? Finezyjna, acz nieskuteczna, próba przejęcia Ciechu przez spółkę zależną — bez pieniędzy. Kontynuować? Chyba nie warto.

Zestawiliśmy obok spekulacje na temat możliwych scenariuszy, w tym zmian kadrowych, w kluczowych spółkach. Łączy je ponadto fakt, że w każdej z nich wiele, w niektórych wszystko, ma do powiedzenia Skarb Państwa. Chociaż czy rzeczywiście wszystko? Niedawne korowody w PZU SA, zakończone w prokuraturze i owocujące tymczasowym aresztowaniem, być może nie ostatnim, zdają się świadczyć, że wykonywanie praw i obowiązków właścicielskich nie zawsze jest takie proste i skuteczne. Łatwiej przebiega to w spółkach mających właścicieli prywatnych. Może zresztą nie łatwiej, ale z pewnością skupia mniej uwagi.

Dobiega końca karuzela na stanowiskach politycznych związanych z rządem. Koalicja przeprowadza, zapowiedzianą wcześniej, akcję łączenia i likwidacji wielu agencji rządowych (pośpiech wskazany „zanim obejmą je nasi”). Część zmian w spółkach już została dokonana, a na zmiany w kluczowych też zapewne nie będziemy musieli długo czekać. Wiele zależy jednak od procedury — w jednych będą one krótsze i łatwiejsze, w innych nie obejdzie się bez awantur i korowodów. Prawie każdej natomiast będzie towarzyszyła dyskusja o politycznym charakterze zmian. I tu jest sedno problemu.

Czy nowy zarządca majątku czy folwarku ma prawo dobierać sobie menedżerów czy ekonomów według własnego uznania? To zależy, czego od niego oczekujemy? Jeżeli oczekujemy zwiększenia efektywności działania i gospodarowania, to z pewnością tak. Bo nie można oczekiwać od powożącego, że będzie powoził dwa razy szybciej, mając do dyspozycji ten sam powóz i konie, a zmian mu zakażemy. Wtedy, zgodnie z prawdą, odpowie: ja chciałem, ale w tych warunkach... I jeszcze jedno, skoro normalne i naturalne jest to w biznesie prywatnym, i nie budzi większych emocji, oczywiście, dlaczego nie. Warto natomiast, by wszyscy mniej i bardziej zainteresowani pamiętali, że skoro sukces w biznesie, wbrew pozorom, nie jest tak jednoznacznie wymierny, to niezwykle ważny jest styl. No i to, że zwycięzców się nie sądzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Apolityczny fachowiec, a kto to?