Apple ściągnął gwiazdę sztucznej inteligencji

Producent iPhone’a nie poddaje się w wyścigu o miejsce na rynku, na którym pozostaje w tyle za Amazonem, Google’em i Microsoftem

Firmy z Doliny Krzemowej nieustannie prowadzą między sobą walkę o najbardziej utalentowanych ekspertów zajmujących się sztuczną inteligencją. Apple właśnie upolował gwiazdę. To tak, jakby grając w piłkę, ściągnął do siebie kogoś formatu Cristiano Ronaldo. Efekty zobaczą wszyscy, którzy korzystają na co dzień z gadżetów sygnowanych nadgryzionym jabłkiem.

DRUŻYNA APPLE’A: John Giannandrea jest ostatnim nabytkiem koncernu z Cupertino, ale w nowej siedzibie spółki wycenianej na blisko 880 mld USD pracują już inni specjaliści od sztucznej inteligencji. W 2016 r. firma pozyskała Carlosa Guestrina z University of Washington, i Russa Salakhutdinova z Carnegie Mellon University.
Zobacz więcej

DRUŻYNA APPLE’A: John Giannandrea jest ostatnim nabytkiem koncernu z Cupertino, ale w nowej siedzibie spółki wycenianej na blisko 880 mld USD pracują już inni specjaliści od sztucznej inteligencji. W 2016 r. firma pozyskała Carlosa Guestrina z University of Washington, i Russa Salakhutdinova z Carnegie Mellon University. Fot. Bloomberg

„Apple zatrudnił czołowego menedżera zajmującego się sztuczną inteligencją” — doniosła agencja Reuters. „Apple zatrudnia menedżera Google’a, żeby złapać rywali w wyścigu sztucznej inteligencji” — dodała agencja Bloomberg. „Giannandrea może być sygnałem, że Apple chce agresywnie rekrutować topowe talenty zajmujące się AI” — skomentował portal Quartz. John Giannandrea dołączy do załogi Apple’a i zostanie szefem odpowiedzialnym za strategię w zakresie uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji. I to jest najważniejszy news ostatnich dni w Dolinie Krzemowej. Do tej pory menedżer był związany z koncernem Google, w którego strukturach znalazł się w 2010 r. po przejęciu przez giganta firmy Metaweb. John Giannandrea był w tym start-upie dyrektorem technologicznym. Ostatnio odpowiadał w Google’u za połączone działy wyszukiwania i sztucznej inteligencji. Teraz będzie odpowiadał bezpośrednio przed Timem Cookiem, prezesem Apple’a.

Pochodzący ze Szkocji 53-latek wejdzie więc do elitarnego składu najbliższych menedżerów szefa najcenniejszej spółki świata. Grupa osób, które odpowiadają tylko przed Timem Cookiem, składa się w Apple’u z 16 topowych menedżerów. Inżynierowie z wiedzą z zakresu sztucznej inteligencji są jednymi z najbardziej poszukiwanych osób w Dolinie Krzemowej, z wynagrodzeniem przekraczającym czasem kwotę ośmiocyfrową sumy — poinformował dziennik „The New York Times”. W przypadku specjalistów na tym poziomie mowa więc o zarobkach ponad 10 mln USD rocznie. Podobno gdy na rynku pojawiła się informacja, że John Giannandrea odchodzi z Google’a, armia headhunterów wpadła w szał.

Szybko jednak okazało się, że menedżer nigdy nie był tak naprawdę do wzięcia. To genialny ruch Apple’a, który potrzebuje w swoich szeregach magików od sztucznej inteligencji, żeby doskoczyć do rywali. Szuka znanych nazwisk i wielkich umysłów zajmujących się opracowywaniem technologii opartych na sztucznej inteligencji, bo w powszechnej opinii pozostaje w tyle za Amazonem, Google’em i Microsoftem. John Giannandrea będzie miał pełne ręce roboty i spore wyzwanie, żeby wzmocnić inteligentnego asystenta osobistego Siri i napakować sztuczną inteligencją przyszłe iPhone’y.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Apple ściągnął gwiazdę sztucznej inteligencji