Apteczny wyścig po miliardy

Alina Treptow
opublikowano: 2015-08-26 22:00

Sieć Dbam o Zdrowie szuka zysków w Naturze, jej rywale — w dynamicznym rozwoju części aptecznej.

Po tym, jak ustawa refundacyjna obniżyła hurtowe i apteczne marże, Pelion, giełdowa grupa farmaceutyczna, liczy na zwyżki w biznesie kosmetycznym. Rozbuduje sieć drogerii Natura, która w jej portfelu znajduje się od ubiegłego roku.

FOTOLIA

— W 2015 r. otworzymy po kilkanaście salonów — własnych i agencyjnych. W przyszłości nie wykluczamy też budowy sieci franczyzowej. Na koniec czerwca mieliśmy 244 własnych drogerii i 21 agencyjnych— informuje Mariola Belina-Prażmowska, wiceprezes ds. rozwoju w Pelionie. W trakcie testów jest też apteczno-kosmetyczny format, czyli połączenie Natury z aptekami Dbam o Zdrowie (DOZ). Podobne modele funkcjonują już na polskim rynku — sprawdziły się m.in. w przypadku izraelskiego Super-Pharmu. Portugalskie Jeronimo Martins, które prowadzi drogerie Hebe, po kilkuletniej przerwie również wróciło do tego konceptu. Sporo dzieje się też na rynku aptecznym. Ze względu na ograniczenia prawne sieć nie może otwierać placówek w województwie, jeśli ma 1 proc. regionalnego rynku. Dlatego duzi gracze stawiają na przejęcia.

Jacek Dauenhauer, wiceprezes Pelionu, mówi, że DOZ, lider rynku, trzyma rękę na pulsie.

— Jeśli pojawiają się możliwości akwizycji, chętnie uczestniczymy w takich procesach — zaznacza wiceprezes. W trakcie dużych inwestycji jest konkurencyjna sieć apteczna Dr Max. Kilka tygodni temu złożyła wniosek do urzędu antymonopolowego, dotyczący przejęcia sieci Apteka pod Lwem oraz Apteka Magiczna. W zależności od scenariusza, czeska grupa powiększy się w tym roku o 15- 100 placówek aptecznych (obecnie liczy około 250). Mniejsze sieci też nie zasypiają gruszek w popiele. Cosmedica w ciągu dwóch lat podwoiła liczbę placówek do 40.

— Do końca roku planujemy otworzyć jeszcze kilkanaście. W kolejnych latach chcemy utrzymać taką dynamikę rozwoju, aby uplasować się w pierwszej piątce najbardziej rozpoznawalnych marek aptecznych w Polsce. Na naszym celowniku są lokale o powierzchniach powyżej 150 mkw. — informuje Jerzy Radziwanowski, prezes Cosmediki. Przedsiębiorcy mogą liczyć na pomyślne wiatry. Według IMS Health, w pierwszym półroczu polski rynek apteczny urósł o 7,1 proc. do 14,95 mld zł. Zdzisław Sabiłło, ekspert z Pharma Business Administration, informuje, że choć sprzedaż leków na receptę rośnie, głównym motorem wzrostu są przede wszystkim leki OTC. © Ⓟ