Choć ustawa refundacyjna wywróciła rynek farmaceutyczny do góry nogami, samorząd aptekarski ma nadzieję na kolejne wielkie zmiany. Na ostatnim posiedzeniu Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) przyjęto postulaty, które mają być receptą na problemy branży.
Propozycje wywołały burzę — nie tylko na rynku farmaceutycznym. Ustawa refundacyjna pokazała, że samorząd potrafi być skuteczny w forsowaniu nawet najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań — po latach udało mu się wprowadzić zakaz reklamy, który jest nie w smak znacznej części członków izby. O co teraz będą walczyć aptekarze? Na ich celowniku są m.in. konkurencyjni detaliści sprzedający medykamenty przy okazji, np. sklepy spożywcze czy stacje benzynowe. Rada chce wycofania leków z ich oferty. Przekonuje, że leży to w interesie publicznym.
— Na uwadze mamy bezpieczeństwo zdrowia i życia ludzi — czytamy w komunikacie. Aptekarze potwierdzają, że zmiany są potrzebne. Waldemar Ciunel, właściciel apteki Arnika, zwraca uwagę na nierówność wobec prawa.
— Apteki są pod ścisłą kontrolą inspektoratu farmaceutycznego, podczas gdy sklepów nikt nie nadzoruje. Nie wiadomo, w jakich warunkach przechowują leki i jak długo — mówi Waldemar Ciunel. Pomysłowi przyklaskuje też Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNet. Jak przypomina Artur Dżagarow, prezes stowarzyszenia, podejmowano już próby zmiany przepisów, informując o sprawie m.in. sejmową Komisję Zdrowia. Na razie bez skutku.
— Chodzi o bezpieczeństwo. Np. leki przeciwbólowe w zbyt dużych ilościach mogą być niebezpieczne dla zdrowia, mogą też wchodzić w interakcje z innymi farmaceutykami. Wątpię, by sprzedawca na stacji benzynowej wiedział o potencjalnych zagrożeniach — twierdzi Artur Dżagarow. Handlowcy niechętnie komentują zakusy NRA. Michał Sikora, rzecznik Tesco, podkreśla, że firmie zależy na tym, by klienci mieli ułatwiony dostęp do leków bez recepty.
— Robimy to, na co pozwala prawo — zaznacza Michał Sikora.
Zdaniem właściciela sieci marketów pragnącego zachować anonimowość, aptekarze próbują po prostu pozbyć się konkurencji.
— Gdyby zdrowie pacjentów było rzeczywiście zagrożone, resort zdrowia podjąłby kroki mające na celu wycofanie leków z obrotu pozaaptecznego. Nie zrobił tego, ponieważ zagrożenia nie ma — komentuje nasz rozmówca. Stacje paliw również protestują. Orlen zwraca uwagę, że wprowadzenie zakazu byłoby sprzeczne z zasadą równości przedsiębiorców i zdrowej konkurencji. Spółka odrzuca też zarzuty związane z bezpieczeństwem.
— Producenci leków robią wszystko, by leki były właściwie oznakowane i aby znalazły się na nich informacje potrzebne pacjentowi — odpowiada biuro prasowe Orlenu.
Zdaniem Michała Pilkiewicza, szefa polskiego oddziału IMS Health, zakaz sprzedaży nie jest dobrym wyjściem. Proponuje on powrót do rozwiązania sprzed kilku lat, kiedy obowiązywała lista konkretnych leków, które mogą trafić na nieapteczne spółki. Uważa też, że batalia jest niewarta świeczki.
— Rynek leków sprzedawanych poza apteką nie należy do największych. Producenci preparatów OTC w tym kanale sprzedają od kilku do niewiele ponad 10 proc. swojej produkcji — twierdzi Michał Pilkiewicz.
Na liście NRA są też postulaty, które uderzają w członków samorządu. Jeden z nich dotyczy zakazu łączenia dwóch segmentów: hurtowego i aptecznego. To zła wiadomość dla Pelionu (dawnej PGF) oraz ACP Pharmy, które mają w grupie oba te biznesy. Wczoraj nie udało nam się zdobyć komentarza przedstawicieli tych spółek. Oburzenie wielu aptekarzy wywołał inny postulat NRA ograniczający powstawanie nowych aptek na podstawie kryterium demograficznego i geograficznego. Zdaniem Artura Dżagarowa, to propozycja nie do przyjęcia.
— Zakaz otwierania nowych placówek doprowadziłby do wynaturzeń rynku, do których zaliczyć można handel zezwoleniami — twierdzi Artur Dżagarow. Podobnego zdania jest Waldemar Ciunel.
— Nie tędy droga. Kolejne ograniczenia nie pomogą rynkowi się rozwijać. Zmiana wysokości marż i zasad ich naliczania jest bardziej potrzebna — uważa Waldemar Ciunel. Samorząd postuluje zmianę w tym obszarze. Szanse są jednak niewielkie, bo resort zdrowia nie jest przychylny temu pomysłowi.