Archidoc i Neo BPO rozmawiają o połączeniu

Kamil Kosiński
opublikowano: 2011-04-07 00:00

Nowy podmiot na rynku outsourcingowym miałby około 150 mln zł przychodów.

Giełdowej Arterii może wyrosnąć poważny konkurent

Nowy podmiot na rynku outsourcingowym miałby około 150 mln zł przychodów.

Pod koniec 2010 r. Target BPO przymierzało się do przejęcia spółek call center pogrążonego w kłopotach Internet Group. Gdyby do przejęcia doszło, giełdowej Arterii wyrósłby konkurent o podobnej skali i profilu działalności — grupa zajmująca się outsourcingiem sprzedaży i obsługi telefonicznej. Transakcja nie doszła jednak do skutku. Obecnie szykuje się inna fuzja w tym segmencie. Połączenie rozważają Archidoc i spółki z grupy Neo Business Process Outsourcing (Neo BPO).

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wpłynął już wniosek w sprawie połączenia.

— To tylko próba sprawdzenia, czy z formalnoprawnego punktu widzenia pewien scenariusz jest możliwy do zrealizowania — zastrzega Konrad Rochalski, prezes Archidocu.

Wniosek wpłynął

Zarządzana przez niego firma specjalizuje się w outsourcingu zarządzania dokumentami. Pracuje m.in. dla Telekomunikacji Polskiej. W maju 2010 r. spółka uruchomiła call center w postaci spółki zależnej Call One. Ich łączne przychody w 2010 r. można szacować na 45-50 mln zł.

Neo BPO to grupa trzech firm. Największa z nich to zajmujący się outsourcingiem sprzedaży i marketingu Cursor. Pracuje m.in. dla Sony, a jego przychody przekraczają 50 mln zł. Poza Cursorem w skład grupy Neo BPO wchodzi wyspecjalizowany w procesach rebrandingowych Galposter (około 40 mln zł przychodów) oraz prowadząca telecentrum Voice Contact Center.

Plan przedstawiony UOKiK zakłada, że kontrolę nad Archidokiem przejęłaby luksemburska spółka Neo BPO, za którą stoją Piotr Badowski, Piotr Beaupre i Jerzy Motz. Z kolei Piotr Cholewa, kontrolujący Archidoc i reprezentowany przez cypryjską spółkę Silquern Holdings, przejąłby kontrolę nad Cursorem i Galposterem.

Nie ten etap

Nie jest jasne to, jaki byłby nowy status Voice Contact Center, ani to, czy po wymianie udziałowców polskie spółki formalnie by się połączyły. Nie wiadomo też, kto odgrywałby wiodącą rolę w nowej strukturze — właściciel Archidoca czy udziałowcy Neo BPO.

— Nasze rozmowy nie doszły do tego etapu, by decydować o tym, kto będzie sprawował kontrolę nad przedsiębiorstwem — podkreśla Konrad Rochalski.

Równie enigmatycznie o negocjacjach wypowiadają się przedstawiciele drugiej strony.

— Od lat na bieżąco prowadzimy rozmowy ze spółkami, z którymi możemy potencjalnie nawiązać współpracę zarówno pod kątem inwestorów, jak i akwizycji. Analizujemy rynek, podmioty handlowe i rozważamy wiele rozwiązań, które pomogą nam systematycznie umacniać pozycję na polskim rynku outsourcingu. Pismo do UOKiK wyraża jedynie prośbę o zbadanie i opinię urzędu odnośnie potencjalnej koncentracji. Nawet wydanie zgody nie obliguje spółki do przeprowadzenia transakcji, a decyzja prezesa UOKiK zachowuje ważność przez 2 lata — tłumaczy Jerzy Motz.