O konkursie na miejskiego ogrodnika w Gdańsku pisaliśmy na początku tygodnia. Oferta pracy miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni skierowana była do architektów krajobrazu, którzy mają "śmiałe i nowoczesne wizje" oraz doświadczenie w zarządzaniu projektami.
Po dwóch tygodniach od ogłoszenia naboru zgłosiło się 21 osób (czyli tzw. "oczko"), choć na początku nie wpływały żadne oferty.
– To ludzie w różnym wieku, z różnym doświadczeniem, zarówno kobiety jak i mężczyźni – informuje dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku Mieczysław Kotłowski.

Miasto przeanalizuje oferty i wyłoni spośród nich (lub nie) najlepszą.
– Ciekawi jesteśmy przede wszystkim wizji tych osób na rozwój zieleni w mieście. Jednym z wymaganych do złożenia w naborze dokumentów była bowiem autorska propozycja programu działań dla Gdańska. W procesie rekrutacji, na podstawie załączonych portfolio, poznamy także dorobek twórczy kandydatów z zakresu projektowania terenów zieleni – mówi zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak.
Konkurs ma zostać rozstrzygnięty do końca miesiąca. Wyłoniony kandydat, będzie odpowiedzialny za przyszłą koncepcję rozwoju zieleni w mieście.
Architekci krajobrazu, z którymi rozmawiał Puls Samorządu, podkreślali, że tego typu stanowiska w miastach wymagają szczególnych kompetencji.
– Tu potrzebna jest osoba, która nie tyle będzie realizować własne wizje, co odpowiednio delegować zadania, a nie wszyscy architekci krajobrazu mają kompetencje związane z zarządzaniem, bo wielu z nich najbardziej w swojej pracy ceni sobie zadania w terenie – mówiła jedna z architektek z warszawskiego biura. Inni architekci krajobrazu podkreślali też ogromną rolę, jaką pełni w miastach kształtowanie zielonej przestrzeni dla odbioru krajobrazu miasta i społecznej funkcji, jaką pełni.
– Odtąd cała zieleń w mieście wychodzić ma "spod jednej ręki" – podkreśla Piotr Grzelak.
Z wywiadów udzielanych przez prezydenta Gdańska wynika, że marzą mu się m.in. pomysły, takie jak z niemieckiej Bremy. Otworzono tam park obywatelski, w którym każdą z ławek zafundował inny mieszkaniec.
Przyszły ogrodnik miejski Gdańska ma zarabiać 4-5 tys. zł (brutto). Do tego dochodzą atrakcyjne urzędnicze dodatki i premie.
