Arctic Paper liczy na Rottneros

Anna Pronińska
opublikowano: 2013-03-04 00:00

Ten rok pokaże, czy papierniczej grupie opłaciła się akwizycja szwedzkiej celulozowni.

Po przejęciu ponad 54 proc. akcji w Rottneros Arctic Paper, producent papieru, skupi się na integracji celulozowni z fabrykami grupy. Będzie trudniej, bo udało się kupić znacznie mniej akcji, niż firma planowała.

— Nie zdołamy przeprowadzić fuzji w najbliższych miesiącach, co oznacza, że więcej czasu zajmie nam uzyskiwanie synergii. Nie powinno to jednak potrwać dłużej niż 18 miesięcy od zakupu — mówi Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper.

Marcin Gątarz, analityk Unicredit CAIB Polska, uważa, że o atrakcyjności zakupu Rottneros będzie świadczyć zdolność tej firmy do generowania zysku.

— Istotne będą kwestie uzyskanych w grupie synergii, bo bazując na historycznych wynikach, Rottneros trudno uznać za tani zakup — mówi Marcin Gątarz. Końcowe rozliczenie transakcji grupa przedstawi w raporcie rocznym.

— Zapłaciliśmy za Rottneros znacząco mniej, niż wynosi jego wartość godziwa — podkreśla Michał Barkowiak, wiceprezes Arctic Paper.

Zarząd liczy, że dzięki akwizycji wyniki firmy staną się bardziej przewidywalne. — Trzeba jednak pamiętać, że ceny papieru i celulozy oraz kursy walut pozostaną istotnymi zmiennymi — przypomina analityk.

— Chcemy mieć kontrolę nad większym fragmentem łańcucha produkcyjnego. Do tej pory ponad 80 proc. celulozy kupowaliśmy na rynku i byliśmy wrażliwi na skoki jej cen. Chcemy, by większość produkowanej przez Rottneros celulozy iglastej była wykorzystywana przez Arctic — mówi Michał Jarczyński.

Oznacza to, że w grupie będzie produkowane około 30 proc. celulozy iglastej. Liściastą Arctic Paper nadal będzie kupować. W tym roku szwedzki nabytek dołoży się do przychodów grupy.

— Bez konsolidacji przychody byłyby porównywalne z 2012 r., gdy wyniosły 2,6 mld zł, jednak w wyniku akwizycji wzrosną. Prognozuję, że EBITDA w 2013 r. wyniesie 175 mln zł wobec 166 mln zł rok wcześniej — mówi Marcin Gątarz.