Arctic Paper wejdzie na szwedzką giełdę

  • Michał Błasiński
opublikowano: 08-11-2012, 00:00

Producent papieru zamierza przejąć spółkę Rottneros. Władze Arctic Paper obiecują, że przyniesie to liczne korzyści. Nie wszyscy analitycy podzielają entuzjazm.

Polska firma ogłosiła warunkowe wezwanie skierowane do akcjonariuszy Rottneros — zamierza kupić co najmniej 90 proc. walorów szwedzkiej firmy, która ma dwie wytwórnie celulozy. Jeżeli przejęcie się uda, Arctic Paper będzie pierwszą spółką notowaną jednocześnie na parkietach w Warszawie i Sztokholmie. Wartość transakcji to 169 mln zł.

Polacy (a właściwie Szwedzi, bo spółkę kontrolują właściciele ze Skandynawii) nie poskąpili grosza: oferowana cena jest o 27 proc. wyższa od średniej ceny Rottneros z ostatnich 90 sesji. Akcjonariusze szwedzkiej spółki otrzymają albo akcje Arctic Paper, albo gotówkę. Co dostaną ci, którzy mają akcje firmy, notowanej na GPW?

— Będziemy znacznie mniej wrażliwi na zmienność cen na rynku celulozy. Połączona grupa będzie również w stanie w większym stopniu ograniczać ryzyko walutowe, dzięki zmniejszonej ekspozycji na waluty pozaeuropejskie, szczególnie dolara. Przełoży się to na większą przewidywalność wyników. Pojawią się też efekty synergii. Bliskość geograficzna pomiędzy zakładami Arctic Paper i Rottneros zapewni przewagę konkurencyjną, dzięki zmniejszeniu kosztów transportu i logistyki, które w coraz większym stopniu będą wpływać na ograniczanie konkurencyjności spółek w globalnej gospodarce — argumentują władze Arctic Paper.

Zarząd obliczył, że w 12-18 miesięcy od połączenia efekty synergii sięgną 39 mln zł.

Ekspansji przyklasuje Maciej Marcinowski, analityk DM BZ WBK. Według niego, przejęcie w dłuższym okresie wpłynie pozytywnie na wyniki Arctic Paper. Jednak krótkoterminowo efekt może być negatywny. W tym kontekście premia płacona przez spółkę wydaje się nieuzasadniona — przekonuje Maciej Marcinowski. Ekspert dodaje, że przejęcie nie oznacza drastycznego odpływu gotówki. Wynika to z tego, że wynagrodzenie pieniężne otrzymają tylko drobni akcjonariusze Rottneros.

Co o tym wszystkim myśli rynek? Szwedzi ucieszyli się z premii, a kurs podskoczył wczoraj na giełdzie w Sztokholmie o 6 proc. Notowania Arctic Paper spadły natomiast prawie o 3 proc.

Nie bez powodu — przekonuje Krystian Brymora, analityk DM BDM. — Przejęcie to zły pomysł. Po pierwsze, niesie za sobą wątpliwe efekty synergii. Szwedzka spółka dysponuje mocami produkcyjnymi celulozy iglastej na poziomie 400 tys. ton rocznie, podczas gdy Arctic Paper zużywa jej tylko około 100 tys. ton (większość zakupów stanowi celuloza liściasta). Pojawi się więc znaczna nadwyżka, która uzależni polską firmę od wahań cen surowca.

Wątpliwa wydaje się także efektywność operacyjna przejmowanych aktywów, tym bardziej że ceny celulozy mogą być pod presją w latach 2013-14 z uwagi na rosnącą podaż surowca. W naszej opinii nie jest to dobry moment na przejęcie. Spółka płaci istotną premię. Przy cenie 169 mln zł Rottneros jest wyceniany ze wskaźnikiem EV/EBITDA na poziomie 8,6, podczas gdy Arctic Paper ze wskaźnikiem 3,5 — argumentuje Krystian Brymora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu