Arcus typuje firmy do przejęć

KL
opublikowano: 2009-04-17 00:00

Informatyczna spółka pracuje nad nową strategią. Cel: wyższe marże.

Informatyczna spółka pracuje nad nową strategią. Cel: wyższe marże.

Wojciech Kruszyński, nowy prezes Arcusa, rozpoczął rządy od podpisania umowy z chińskim producentem sprzętu telekomunikacyjnego Huawei. Podobno już trwają rozmowy z operatorami telekomunikacyjnymi, którzy mają być odbiorcami tych produktów. To pierwszy krok w kierunku realizacji nowej strategii.

— Chcemy być dostawcą rozwiązań teleinformatycznych, a nie tylko informatycznych czy samego sprzętu —mówi Wojciech Kruszyński.

Stare filary

Prace nad strategią rozpoczęły się w marcu i powinny zakończyć w czerwcu. Już teraz firma ujawnia jej filary. Ma wejść w branżę telekomunikacyjną, ale i rozwijać dotychczasową działalność np. prowadzoną przez spółkę T-Matic Systems, który zajmuje się m.in. telematyką (rozwiązania do zarządzania transportem, zdalnego pomiaru mediów, w tym energii elektrycznej itp.).

— To bardzo perspektywiczny biznes, podobnie jak systemy zarządzania flotą, którymi również zajmuje się T-Matic Systems— przekonuje Wojciech Kruszyński.

Arcus nadal będzie rozwijał działalność dystrybucyjną —ma w ofercie m.in. przeznaczone dla biznesu drukarki Kyocera oraz systemy Pitney Bowes obsługujące masową korespondencję.

— Tu też chcemy położyć nacisk na pełne rozwiązania dla klientów biznesowych, a nie tylko sam sprzęt. Tak, by jeszcze bardziej poprawić marże — mówi prezes giełdowej spółki.

Nowe zakupy

Arcus ma jeszcze w kasie pieniądze z emisji z 2007 r. Miały pójść głównie na akwizycje. Udało się tylko z T-Matic Systems. Nie doszło do zapowiadanego przejęcia firmy Copi. Arcus jednak nie rezygnuje z zakupów.

— W ramach prac nad strategią chcemy wyznaczyć interesujące obszary do akwizycji. Powinniśmy także wytypować konkretne spółki — zapowiada Wojciech Kruszyński.

Moment na zakupy jest bardzo dobry.

— W tym roku możemy pokusić się o wejście do firm, na które w zeszłym nie było nas stać — mówi prezes.

Mimo kryzysu, 2009 r. może być dla teleinformatycznej spółki lepszy od 2008, kiedy miała 128 mln zł przychodów i 4,6 mln zł zysku netto.

— Nie są to oczywiście prognozy, ale pracujemy nad tym, by poprawić zarówno przychody, jak i zysk — mówi prezes.