Welby, zwierzchnik światowej Wspólnoty Anglikańskiej, podkreśla, że Wielka Brytania znalazła się w punkcie przełomowym i musi dokonać fundamentalnego wyboru dotyczącego kierunku gospodarki.

Instytut Badań Polityki Publicznej, z którym współpracuje arcybiskup Canterbury, ogłosił w raporcie, że gospodarka Wielkiej Brytanii jest najbardziej niezrównoważona w Europie. Jest w niej najwięcej pracowników o zbyt wysokich kwalifikacjach jak na zajmowane miejsca pracy niż w pozostałych państwach Unii Europejskiej. Raport wskazuje, że choć PKB na głowę w Wielkiej Brytanii wzrósł o 12 proc. od 2010 roku, to średnie zarobki na pracownika spadły w tym samym czasie o 6 proc. Autorzy raportu wskazują, że wzrost gospodarczy i zarobi „rozeszły się” od kryzysu finansowego.
- Brytyjska gospodarka już dłużej nie przekłada wzrostu gospodarczego na wzrost zarobków. Korzyści z wzrostu głównie zamieniają się raczej w zyski niż wynagrodzenia, a gospodarka brytyjska znajduje się obecnie w najdłuższym okresie stagflacji zarobków od 150 lat – głosi raport.
Eksperci Instytutu przekonują, że brytyjski model gospodarczy nie pasuje do lat 20. XXI wieku. Proponują przeprowadzenie reform na skalę podobną do zrealizowanych przez rząd Atlee’ego w latach 40. ubiegłego wieku, czy rząd Thatcher w latach 80.