Arcyciekawe projekty

Rozmawiał Marcin Goralewski
opublikowano: 16-01-2014, 00:00

3 pytania do Wielkosława Staniszewskiego, członka zarządu Mostostalu Export

1 . Czy luksemburski fundusz Tarantoga jest wehikułem inwestycyjnym należącym do Softnetu?

Softnet to spółka celowa, telekomunikacyjna, jej właścicielem jest Tarantoga, która prowadzi też projekty wydobywcze, co jest interesujące z punktu widzenia Mostostalu. Proponuję bezpośredni kontakt z właścicielami Tarantogi — panami Dariuszem Góreckim, Maciejem Chorążakiem i Michałem Wojnarskim. Według przedstawionych prezentacji, spółka we współpracy z renomowanymi partnerami realizuje arcyciekawe projekty, których skala jest bardzo interesująca.

2. Na jakim etapie są rozmowy ze spółką Softnet?

Analizujemy projekt. O jego atrakcyjności jesteśmy przekonani. Rozmawiamy o wycenach oraz realizacji tego i kolejnych projektów. Dla naszych partnerów ważna jest sytuacja MSX [tak w przyszłości ma się nazywać Mostostal Export — red.] i brak bieżących rodzajów ryzyka.

3. W jaki sposób miałaby być przeprowadzona operacja debiutu Mostostalu Export na londyńskiej giełdzie?

W tej chwili prowadzimy pierwsze rozmowy z brokerami. Rozmawiamy o emisji akcji MSX do kwoty 5 mln GBP. Pieniądze miałyby posłużyć do pozyskiwania kolejnych projektów. Chcielibyśmy się zaprezentować jako spółka posiadająca kapitał osobowy zdolny do pozyskania interesujących projektów wydobywczych. Tego rodzaju podmioty są notowane w Londynie na rynku podstawowym i alternatywnym. Działanie na bazie MSX przyspieszy debiut [dzięki tzw. paszportowaniu, czyli notyfikacji przez brytyjski nadzór spółki dopuszczonej do obrotu w Polsce — red.] i pozwoli powalczyć o bardziej prestiżowy rynek główny.

Bylibyśmy wówczas atrakcyjnym partnerem do pozyskania dalszych projektów, w tym już notowanych, w drodze wymiany akcji. O tym rozmawiamy z brokerami. Podoba się im projekt mongolski — który będzie realizowany na bazie spółki celowej z funduszem — co utwierdza nas w przekonaniu o jego atrakcyjności. Na potrzeby procesu zamówimy prawdopodobnie tzw. desktop study projektu w profesjonalnej firmie audytorskiej zajmującej się surowcami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu