Arktyka rozpaliła zmysły inwestorów

Topnienie pokrywy lodowej w Arktyce otwiera dostęp do nowych zasobów. Na razie drzwi są tylko lekko uchylone

Od 1999 r. przykryta stałym lodem powierzchnia Oceanu Arktycznego zmniejszyła się aż o połowę. Ten proces nie zostanie szybko zahamowany, bo klimat Arktyki wciąż się ociepla (najszybciej ze wszystkich regionów świata).

Zobacz więcej

Lodu coraz mniej Zasięg minimalnej pokrywy lodowej w porze letniej w 2012 r. (białe pole) oraz średnio w latach 1979-2000 (czerwona linia) Od początku ubiegłej dekady powierzchnia lodowej czapy zmniejszyła się o połowę. To otwiera dostęp do nowych złóż surowców i dróg morskich. Źródło:National Snow and Ice Data Center

Prognozy mówią, że przeciętne temperatury powietrza w należącej do USA części Arktyki wzrosną w ciągu 30 lat aż o 2,2 stopnia Celsjusza. To coraz szerzej otwiera drogę do wykorzystania spoczywających pod dnem oceanu surowców oraz wytyczenia nowych szlaków żeglugowych. Według szacunków, region skupia 30 proc. nieodkrytych rezerw gazu ziemnego na świecie oraz 13 proc. zasobów ropy.

— To ogromna ironia, że spalanie surowców energetycznych przyczyniło się do globalnego ocieplenia, które pozwala na wydobywanie większej ilości paliw kopalnych w Arktyce — uważał Michael Klare, profesor Hampshire College.

Lloyd's szacuje, że w ciągu najbliższych 10 lat w Arktyce zainwestowanych zostanie 100 mld USD. Powstaje już pierwszy fundusz, który będzie inwestował wyłącznie w Arktyce. Hugh Short, jego założyciel, chce zgromadzić przed końcem roku 250 mln USD.

Jego zdaniem, za kołem podbiegunowym rozpoczyna się transformacja, która zmieni region w wydobywcze królestwo, poprzecinane rurociągami i szosami, a w portach będą cumować statki handlowe, skracające sobie przez Ocean Arktyczny drogę między kontynentami. Na początek chce wziąć na cel firmy oferujące usługi i wsparcie techniczne. Projekty infrastrukturalne pójdą na drugi ogień. Nie wszyscy podzielają ten entuzjazm.

— Myślenie, że już można wyruszyć w Arktykę oraz bezpiecznie i opłacalnie zagospodarowywać złoża ropy i gazu, jest zbyt optymistyczne — oceniaChuck Clusen, dyrektor ds. Alaski w Natural Resources Defense Council. Przeciwko prowadzeniu projektów wydobywczych w Arktyce protestują organizacje ekologiczne.

W razie wycieku ropy na dalekiej północy akcję ratunkową utrudniałaby niesprzyjająca pogoda: wiatry, wysoka fala, lodowe kry oraz duża odległość od brzegu. Koalicjanci rządzącej w Norwegii partii konserwatywnej domagają się ograniczenia wierceń planowanych na Morzu Barentsa. Zdaniem wielu ekspertów, na przezwyciężenie przeszkód o charakterze technicznym i logistycznym trzeba poczekać przynajmniej do końca przyszłej dekady.

— Nie sądzę, żebyśmy mogli w najbliższej przyszłości liczyć na jakiekolwiek wydobycie ropy w Arktyce — ocenia Ian Lundin, prezes szwedzkiej firmy Lundin Petroleum. Rosnące koszty firm z branży naftowej zmuszają je do ograniczenia inwestycji, a w pierwszej kolejności cięte są budżety najbardziej kosztownych projektów w Arktyce.

Do inwestycji nie zachęca też fakt, że inwestorzy nie oczekują wzrostu cen ropy. Kontrakty na surowiec z dostawą w 2016 r. notowane są po cenie 97,45 USD za baryłkę, o 11 proc. niższej od bieżących notowań ropy. W ubiegłym roku projekt na Morzu Barentsa zawiesił norweski Statoil, wskazując na wzrost kosztów, wysokość podatków oraz niepewność dotyczącą wielkości złóż.

Przy wybrzeżu Grenlandii Cairn Energy przerwało wiercenia, po tym jak mimo wydania na nie 1 mld USD nie udało się odnaleźć złóż możliwych do komercyjnego wykorzystania. Problemom technicznym towarzyszą problemy związane z regulacjami. Royal Dutch Shell np. musiał przerwać projekt na Alasce, po tym jak sąd USA zakwestionował legalność wydania pozwoleń na poszukiwania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Arktyka rozpaliła zmysły inwestorów