Armatorów czeka inwestycja w VDR-y

Bogdan Tychowski
02-05-2002, 00:00

Zgodnie z ubiegłorocznymi ustaleniami Międzynarodowej Organizacji Morza, wszystkie statki, które zostaną wybudowane po 1 lipca 2002 r., będą obowiązkowo wyposażone w tzw. czarne skrzynki (Voyage Data Recorder — VDR). Skrzynki to urządzenia, które na bieżąco i w sposób ciągły zapisują wszystkie podstawowe dane na temat ruchu statku, a więc np. jego kurs i prędkość oraz to, co dzieje się na mostku (podawane komendy itp.).

Sporym problemem dla armatorów będą koszty takiego urządzenia. Cena standardowego VDR wynosi około 70 tys. USD. Do tego dochodzą koszty instalacji, które w związku z koniecznością bardzo skomplikowanego podłączenia VDR do współpracy z innymi urządzeniami statkowymi mogą być nawet porównywalne z kosztami samej czarnej skrzynki. Jak oceniają specjaliści, jej montaż na już pływających jednostkach może trwać od tygodnia aż do trzech miesięcy. Swoją cenę będą miały również coroczne inspekcje VDR-ów, mające kończyć się wydaniem stosownych certyfikatów.

Nie wiadomo, jak dalece VDR-y poprawią bezpieczeństwo żeglugi na statkach, wiadomo jednak już dziś, że największe firmy, produkujące ten sprzęt walczą zaciekle o rynek.

W Polsce cenę jednego VDR ocenia się na blisko 200 tys. zł, nie licząc wydatków związanych z montażem.

— Pierwszą jednostką, we flocie Grupy PŻM, która zostanie wyposażona w to urządzenie, będzie prom Polonia. Obecnie trwają ostatnie prace nad wyborem najkorzystniejszej oferty zakupu VDR-u — mówi Zdzisław Niewęgłowski, główny nawigator Polskiej Żeglugi Morskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Armatorów czeka inwestycja w VDR-y