Rządowa agencja, która według nazwy ma wspierać polski przemysł, robi kolejny krok, by jeszcze bardziej rozruszać segment produkcji gier komputerowych nad Wisłą. Powołała do życie spółką ARP Games, które zadaniem będzie wspieranie merytoryczne oraz finansowe start-upów, powstających na rodzimym rynku gier.
- Najważniejsze zadanie przed ARP Games to efektywne wsparcie komercjalizacji dobrych pomysłów. Zależy nam na tym, aby młodzi, utalentowani ludzie mieli jak najlepsze warunki do rozwoju i w konsekwencji chcieli pracować w Polsce – mówi Marcin Chludziński, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).
Według niego, w powstanie spółki są zaangażowani Uniwersytet Śląski i władze powiat cieszyński. To partnerzy, z którymi ARP w kwietniu stworzyła w Cieszynie akcelerator wspierający początkujących producentów gier. ARP Games będzie przedłużeniem akceleratora. Spółka ma rekrutować młode talenty. Zwycięskie zespoły wezmą udział w trzymiesięcznym szkoleniu biznesowym i specjalistycznym. Otrzymują także fachową pomoc przy np. tłumaczeniu swojej gry.
ARP Games ma rekrutować młode talenty, pomagając twórczo rozwinąć ich pomysły. Dziesięć najlepszych zespołów weźmie udział w trzymiesięcznym szkoleniu biznesowym i specjalistycznym: nauczy się m.in. prowadzenia działalności gospodarczej, otrzyma pomoc w dopracowaniu i tłumaczeniu gry.
- Gry wideo zajmują szczególne miejsce w planach Agencji Rozwoju Przemysłu. Chcemy wspierać młodych, kreatywnych twórców i umożliwić im samodzielne wejście na rynek. Przy okazji też czerpać cenne doświadczenie, bo to program pilotażowy. Podobne projekty są z powodzeniem realizowane w Estonii i Holandii, liczymy na to, że nasz również okaże się sukcesem – mówi Michał Szaniawski, wiceprezes ARP.