Artman chce przeskoczyć pół miliarda

Magdalena Laskowska
opublikowano: 20-02-2008, 00:00

Krakowski sprzedawca ubrań dla młodzieży ma rosnąć o 30 proc. rocznie. Także dzięki modnym kobietom.

Krakowski sprzedawca ubrań dla młodzieży ma rosnąć o 30 proc. rocznie. Także dzięki modnym kobietom.

Kobiety są wyśnioną grupą klientów spółek odzieżowych, bo na ubrania wydają więcej niż mężczyźni. Dlatego Artman, dotąd sprzedający wyłącznie młodzieżową markę House, szykuje jesienną kolekcję z logo dla pań. Pierwsze sklepy uruchomi w lipcu, do końca grudnia 20, z czego pięć na Słowacji. W tym roku nowe placówki przyniosą 10 mln zł przychodów i stratę. W 2009 r. zarząd liczy na zysk.

— Ofertę kierujemy do kobiet w wieku 25-35 lat. Ubrania będą nieco droższe niż odzież House — mówi Grzegorz Koterwa, członek zarządu Artmana.

Nowa marka będzie zbliżona do takich brandów, jak Zara, Promod czy Camaieu, ale tańsza. Nazwę i szczegóły dotyczące wprowadzenia nowego brandu poznamy w połowie kwietnia.

Spółka chce też powiększyć sieć House, która liczy 190 salonów. W tym roku powstanie ich 60, głównie za granicą.

Artman nie wyklucza zakupów. Konsolidacja w branży nabiera tempa, a zarządy giełdowych firm rozglądają się za celem przejęć.

— Jeśli na horyzoncie pojawi się ciekawa i niedroga firma, z pewnością zdecydujemy się na akwizycję. Celujemy w spółki o obrotach 10-100 mln zł, które mają własną sieć sprzedaży. Rozmawialiśmy z firmami zajmującymi się damską odzieżą, ale budowa własnej marki okazała się tańsza — mówi Grzegorz Koterwa.

Do otwarcia pierwszych salonów dla pań Artman zainwestuje w kobiecy brand 2 mln zł. Ta kwota nie wystarczyłaby na zakupy. Większość planów na ten rok Artman opłaci z własnej kieszeni. Na inwestycje wyda 20 mln zł, z czego 10 mln zł na rozwój sieci sklepów, 3,5 mln zł na system ERP. 10 mln zł pochłonie budowa centrum logistycznego, ale te koszty rozłożą się na dwa lata. Zeszły rok spółka zakończyła 259,6 mln zł przychodów i 11,7 mln zł zysku netto.

— Przez trzy lata chcemy utrzymać blisko 30-procentowy wzrost sprzedaży, liczymy też na większą rentowność — mówi Grzegorz Koterwa.

To oznacza, że spółka chce w tym okresie podwoić obroty do ponad pół miliarda złotych. Prognoz na ten rok jeszcze nie podaje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu