Kiedyś w dystrybucji sprzętu informatycznego królowały desktopy. Potem nadeszła era laptopów. Przyszłość jednak należy do smartfonów — twierdzą przedstawiciele spółki Asbis.
Działający w Europie Środkowej i Wschodniej dystrybutor IT stawia na sprzedaż telefonów komórkowych. Nie zadowala się jednak tylko dystrybucją. Wprowadzi do oferty własne smartfony pod marką Prestigo.
— Jesteśmy bliscy uruchomienia ich sprzedaży. Dojdzie do tego do końca roku — deklaruje Marios Christou, członek zarządu spółki ds. finansowych. Telefony Asbisu będą sprzedawane nie tylko w Polsce, ale także w innych państwach naszego regionu oraz byłego ZSRR.
— Na tym rynku chcemy konkurować niższą ceną przy porównywalnej jakości. Nasze telefony będą o połowę tańsze od modeli, które obecnie można kupić za 500-600 USD — twierdzi Marios Christou.
To oznacza, że Asbis celuje w średnią półkę cenową. Spółka zamawia smartfony w Chinach w tych samych zakładach, w których produkty wytwarzają tacy giganci rynku telekomunikacyjnego jak Apple czy HTC. Aparaty będą działać w systemie Android. Ich pierwsza partia dotarła już do centrum dystrybucyjnego w Czechach, co może świadczyć o tym, że start sprzedaży jest bliski. Spółka zamierza postawić na ich dystrybucję w kanale detalicznym.
— Rośnie liczba smartfonów, które są sprzedawane w innych miejscach niż salony operatorów komórkowych — podkreśla Marios Christou.
Spółka nie informuje, jakie przychody zamierza osiągnąć ze sprzedaży telefonów pod własną marką. Deklaruje tylko, że nie jest zainteresowana pompowaniem obrotów, lecz wysoką rentownością. W tym roku ze sprzedaży własnych produktów będzie mieć ponad 100 mln USD przychodów. Asbis ma już w ofercie m.in. tablety, które z powodzeniem sprzedają się na rynku rosyjskim. O wadze, jaką dystrybutor przywiązuje do smartfonów, świadczy jego coraz większe zaangażowanie w ten segment. W ten weekend spółka otwiera pierwszy sklep Apple’a na Białorusi (jest dystrybutorem amerykańskiego giganta w państwach b. ZSRR). Liczy także, że uda się jej w niedalekim czasie uruchomić sprzedaż telefonów Blackberry w Rosji. Asbis pokazał wczoraj dobre wyniki za pierwszą połowę roku. Choć tradycyjnie jest on najsłabszy w branży, widać, że spowolnienie gospodarcze spółki się nie ima. Jej przychody urosły o 14 proc. (do 652 mln USD). Firma miała 2,5 mln USD zysku netto, wobec -3,1 mln USD straty rok temu.
— Po pierwszej połowie roku czujemy się komfortowo i podtrzymujemy prognozę na ten rok — deklaruje Marios Christou. Według niego, w 2012 r. Asbis będzie mieć 1,55-1,65 mld USD przychodów oraz 7,5-9,5 mln USD zysku netto.