Asbud — deweloper znany głównie z apartamentów — wchodzi na rynek tańszych mieszkań. Spogląda też na rynek komercyjny.
Asbud — pochodząca z Izraela spółka kojarzona do tej pory z budową osiedli mieszkaniowych z górnej półki, spróbuje swoich sił na rynku tańszych mieszkań oraz nieruchomości komercyjnych. Będzie więc musiała poradzić sobie z ogromną konkurencją.
— Na warszawskim Tarchominie budujemy osiedle Ustronie Wiślane. W jego skład wejdzie 7 budynków mieszkalnych. W ramach I etapu powstają właśnie dwa domy. Mieszkania przeznaczone są dla mniej zamożnych klientów. Drugim projektem jest obiekt magazynowo-biurowy na Mokotowie. Obie inwestycje finansowane są w głównej mierze ze źródeł własnych — mówi Subhy Tannous, współwłaściciel Asbudu.
O półkę w dół
Subhy Tannous zapowiada, że dalej będzie inwestował w budownictwo mieszkaniowe ze średniej półki cenowej. Jego zdaniem, to opłacalny segment rynku.
— Sprawiło to nałożenie się dwóch czynników. Brakuje mieszkań dla ludzi mniej zamożnych i powstał wreszcie rynek kredytów hipotecznych. Dlatego nie obawiam się braku klientów. Chcemy dużo zainwestować. Całość Ustronia Wiślanego szacowana jest na 15-16 mln USD. Poszukuję też terenu pod budowę osiedla złożonego z 600 mieszkań. Obecnie wydaje się tak mało pozwoleń na budowę, że za niespełna 2 lata na rynku zabraknie ofert. Dlatego, aby przyspieszyć proces inwestycyjny, interesują mnie lokalizacje z pozwoleniem na budowę lub przynajmniej z ważnymi warunkami zagospodarowania — wyjaśnia właściciel Asbudu.
Nie oznacza to, że spółka nie będzie inwestowała w drogie projekty mieszkaniowe.
— W Konstancinie oddajemy właśnie do użytku 3 ekskluzywne domy. Staramy się o pozwolenie na budowę kolejnych 6-7 budynków. Wartość tego projektu oscyluje w granicach 10 mln USD — zapewnia Subhy Tannous.
Projekt magazynowo-biurowy na Mokotowie planowany jest docelowo na 40 tys. mkw. powierzchni. Spółka otrzymała warunki zabudowy terenu i stara się o pozwolenie na budowę. Wartość obiektu szacowana jest na 20 mln USD.
Nie będzie łatwo
— To na razie nasz jedyny projekt komercyjny. Jeśli zakończy się sukcesem, pomyślimy o następnych — mówi Subhy Tannous.
To dość zaskakująca wiadomość — Asbud będzie musiał poradzić sobie ze znanymi już na rynku komercyjnym deweloperami, choćby ze spółką Glob Trade Centre, która na Mokotowie ma olbrzymi kompleks biurowy i planuje budowę kolejnego. Obecnie poza centrum około 12 proc. biur jest bez najemców. W 2004 r. współczynnik pustostanów się nie zmieni.
Subhy Tannous uważa, że przystąpienie Polski do UE i wprowadzenie 7-proc. VAT na budownictwo mieszkaniowe nie spowoduje załamania się rynku mieszkaniowego. Jego zdaniem, na spadek liczby rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych większy wpływ niż zapowiadany VAT mają długotrwałe procedury administracyjne.
— Jeśli przepisy będą przejrzyste, gminy będą miały plany zagospodarowania, a uzyskanie pozwolenia na budowę będzie trwało krócej, znajdą się deweloperzy skorzy do inwestowania w budowę mieszkań — ocenia Subhy Tannous.