Astarta prognozuje, że zarobi więcej

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 26-06-2008, 00:00

Producent cukru z Ukrainy podwyższył pięcioletnie prognozy. To rezultat wejścia Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu.

Spółka zaskoczyła pozytywnie akcjonariuszy

Producent cukru z Ukrainy podwyższył pięcioletnie prognozy. To rezultat wejścia Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu.

Ukraiński producent cukru z optymizmem patrzy na najbliższe lata. Tak dużym, że postanowił znacząco podnieść prognozy finansowe. Poprzednie, ogłoszone na początku tego roku, okazały się zbyt konserwatywne.

„Zmiana prognoz wynika m.in. z lepszych możliwości eksportowych związanych z wejściem Ukrainy do Światowej Organizacji Handlu (WTO)” — napisał w komunikacie zarząd Astarty.

Nowy plan finansowy obliczono na pięć lat. W tym roku cukrownicza spółka zamierza osiągnąć 124 mln EUR sprzedaży i 24 mln EUR zysku netto. To sporo więcej, niż przewidywał pierwotny plan, który zakładał tylko 95 mln EUR przychodów i 20 mln EUR czystego zarobku w 2008 r. To nie koniec ambicji Astarty. Do 2012 r. sprzedaż ma wzrosnąć ponad trzykrotnie, do 386 mln EUR, a zysk netto poprawi się ponad dwukrotnie — do 58 mln EUR.

Poprawa na najważniejszych poziomach rachunku wyników nie oznacza jednak dla Astarty lepszych marż. Marża EBITDA praktycznie nie zmieni się w ciągu pięciu lat. Będzie nadal wynosić 31 proc. Spadnie z kolei marża zysku netto, z 19 proc. w tym roku do 15 proc. w 2012 r.

Co zrobi Astarta, żeby wypełnić prognozy? Po pierwsze, będzie nadal zwiększać powierzchnię dzierżawionych gruntów rolnych. Dziś ma ich około 150 tys. ha, a do 2012 r. ma to już być 250 tys. ha. Po drugie, oprócz zwiększania powierzchni upraw firma zamierza również poprawić ich wydajność, a dzięki temu wzrosną plony. Astarta szacuje, że do 2012 r. plony z pierwszych zbiorów będą większe o połowę. Po trzecie, cukrownicza firma liczy na znaczne synergie, wynikające z łączenia działalności rolniczej z produkcją cukru. Dzięki nim udział upraw i produkcji rolniczej w łącznej sprzedaży ma wzrosnąć z 32 proc. do 50 proc. w 2012 r.

Nowe prognozy Astarty zostały pozytywnie przyjęte przez inwestorów. Akcje zdrożały wczoraj o 4 proc., do 39,60 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu