Asus celuje w duży biznes

Tajwański producent ściągnął menedżera, który ma go wprowadzić na polski rynek korporacyjny. Zadanie trudne, ale wykonalne.

Mówisz Asus, myślisz — komputer dla Kowalskiego. W tym segmencie rynku tajwańskiemu producentowi zrobiło się za ciasno. Rusza więc do walki o klienta biznesowego. Zajmie się tym Sebastian Sierzpowski, który przez kilka ostatnich lat pracował dla Actiona, dystrybutora sprzętu IT. Odpowiadał on za markę Actina, pod którą giełdowa spółka sprzedawała komputery i serwery dla klientów biznesowych oraz z sektora publicznego.

— Wchodzimy z pełną ofertą notebooków, desktopów i all-in-one [urządzeń, które łączą funkcjonalność tabletu i notebooka — red.] — mówi Sebastian Sierzpowski. W tym roku Asus Polska zamierza wywalczyć 3-procentowy udział w segmencie korporacyjnym. Aby zrealizować ten cel, spółka musi sprzedać ok. 40 tys. komputerów — szacuje Damian Godos, analityk firmy IDC Polska.

— Asus stawia sobie ambitne, ale realistyczne cele. Na rynku biznesowym w Polsce liczą się głównie HP, Dell, Lenovo i Fujitsu. Nie znaczy to jednak, że nie ma miejsca dla kolejnego gracza. Nowy menedżer musi od podstaw stworzyć otwarty kanał sprzedaży. To zwrot o 180 stopni w działaniach Asusa — ocenia analityk.

Wejście tajwańskiego producenta w segment komputerów dla biznesu nie jest pierwszą próbą poszerzenia udziałów w polskim rynku elektroniki. W ubiegłym roku Asus ogłosił, że będzie sprzedawał nad Wisłą smartfony i wprowadził trzy telefony pod marką Zenfon. Celem spółki jest awans do grona pięciu największych dostawców tego typu urządzeń w Polsce. Asus rozpoczął sprzedaż komputerów nad Wisłą w 2005 r. Dzięki agresywnej polityce cenowej szybko stał się największym dostawcą w segmencie klientów indywidualnych. Dwa lata temu z fotelu lidera zrzuciło go chińskie Lenovo, które także prowadzi agresywną walkę o udziały. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu