Niskie koszty nie są już wystarczającą zachętą dla lokalizacji usług biznesowych. Ważniejsze są kwalifikacje pracowników.
Firma doradcza AT Kearney przedstawiła Globar Services Location Index, czyli coroczny raport o najlepszych lokalizacjach do prowadzenia biznesu. W rankingu niezmiennie pozycję lidera trzymają Indie, po piętach depczą im Chiny. Mimo pojawienia się w raporcie dziesięciu nowych krajów, Polska utrzymała ubiegłoroczną, 18. pozycję.
Indie i Chiny zawdzięczają miejsca w rankingu wzrostowi kompetencji, dostępności pracowników, a także rozwojowi otoczenia biznesowego. Inaczej prezentują się rynki rozwinięte — spadają w rankingu. Powód? Kraje te już dużo wcześniej poprawiły kompetencje kadr oraz otoczenie biznesowe.
— Bycie tanim i kiepskim nie ma sensu. Wszyscy szukają teraz pracowników tanich, ale dobrze wykwalifikowanych — mówi Aleksander Kwiatkowski, prezes AT Kearney.
Kluczem do utrzymania i wzrostu długoterminowej konkurencyjności są więc rozwój umiejętności pracowników i zapewnienie ich wystarczającej liczby. Należy ponadto inwestować w rozwój infrastruktury oraz liberalizować rynek. Koszty pracy nie są już tak ważne.
Polska utrzymała pozycję, głównie dzięki niskiej inflacji, niskim kosztom prowadzenia biznesu oraz kadrze. Tyle szczęścia nie miały Czechy i Węgry, które spadły w rankingu z powodu wzrostu kosztów. W naszym regionie prym wiedzie Bułgaria, która zajęła wysokie ósme miejsce. Dobrym rynkiem pod względem otoczenia biznesowego jest również Rumunia. Jednak zajęła odległe miejsce z powodu wysokich kosztów.
Atrakcyjne są również Litwa, Łotwa i Estonia. Ta ostatnia przypomina Irlandię sprzed 15 lat — jest miejscem o niskich kosztach pracy, a jednocześnie posiada dużo wykwalifikowanych pracowników.
Rosja oraz Ukraina, mimo fachowców i niskich kosztów, zajęły odległe pozycje. Powodem są złe warunki do prowadzenia biznesu.
Wszystkie kraje, nawet te, które spadły w rankingu, poprawiły ubiegłoroczne wyniki. To świadczy o tym, że utrzymanie obecnego poziomu rozwoju już nie wystarczy do ściągnięcia inwestorów.
— Polska zawdzięcza pozycję wykorzystaniu pieniędzy unijnych na szkolenia kadr. Dostrzegają to inwestorzy — mówi Małgorzata Krzysztoszek, ekspert Lewiatana.
To sygnał dla polityków —najważniejsza jest edukacja.