- Mamy pozytywną opinię o Malezji, właśnie otworzyliśmy tam biuro i wierzymy, że pojawią się tam duże możliwości – powiedział Bloombergowi Mobius, guru inwestycji na rynkach wschodzących.
Jego zdaniem, ataki na chrześcijan „to drobne incydenty, którymi zajmują się
władze i nie stanowią dużego problemu”.
Konflikt między muzułmanami i
chrześcijanami to skutek sporu o używanie słowa „allah” na określenie boga.
Muzułmanie twierdzą, że tylko ich może być nim określany. Chrześcijanie uważają,
że można nim określać każdego.
MD, Bloomberg