Obrót akcjami Atlantisu Energy i Fon Ecology wyniósł w sumie 96 mln zł, co dało aż 37-procentowy udział w łącznych obrotach na alternatywnym rynku. Obie spółki wyróżniły się też pod innym względem. Kurs Atlantisu Energy spadł o 60 proc., a Fonu Ecology (licząc w stosunku do kursu zamknięcia z premierowej sesji) o 57 proc. To najgorsze wyniki wśród spółek z małej giełdy, ale inaczej być nie mogło, bo notowania — zanim rozpoczęła się zmasowana wyprzedaż — spekulacyjnie podciągnięto. Wyceny ze szczytów nie znajdują żadnego uzasadnienia w fundamentach firm.
Kto sprzedaje akcje? Walorów nie pozbywały się w ostatnim czasie żadne podmioty oficjalnie powiązane z Mariuszem Patrowiczem. Wszystkie akcje Fonu Ecology będące w posiadaniu największych akcjonariuszy — Investment Friends Energy, Fonu i Stark Development — objęte są ponad roczną blokadą. Lock-up nałożono też na spore pakiety akcji Atlantisu, ponadto w ostatnim czasie nie pojawiały się żadne komunikaty o zmianie zaangażowania ze strony wiodących akcjonariuszy. W pierwszej z firm free float to blisko 37 proc. Przy obecnym kurse (0,74 zł) ma wartość niespełna 4 mln zł. W Atlantisie Energy jest to około 5 mln zł, przy free float 17 proc.
Akcjonariusze drugiej z firm już zdecydowali w ubiegłym tygodniu o emisji akcji z prawem poboru, po której kapitał zostanie podwyższony w drodze emisji 126 mln akcji serii D. Na każdą akcję przysługuje prawo kupna trzech nowych po cenie 0,01 zł. Wcześniej planowano, że będzie to 0,07 zł, ale uchwałę w ostatniej chwili zmieniono. Na konta spółki wpłynie najwyżej 1,26 mln zł. Poprzednia emisja, przeprowadzona w czerwcu, przyniosła 350 tys. zł. Kapitał podwyższy też Fon Ecology. 15 września akcjonariusze zdecydują o emisji, również z zachowaniem prawa poboru. Cena emisyjna wyniesie 0,10 zł, co oznacza, że sprzedaż 29 mln akcji (obecnie kapitał dzieli się na 14,5 mln walorów) przyniesie maksymalnie 2,9 mln zł. Obie firmy przeznaczą zdobyty kapitał na inwestycje w segmencie energii odnawialnej.
