W przyszłym roku Atlas zamierza zainwestować około 185 mln zł. Spółka liczy także na 50-proc. wzrost eksportu w 2002 r. Ma on zrekompensować słabnący popyt na rynku krajowym. Atlas odczuł to już w tym roku, jego obroty zmniejszą się o 5 proc.
Dziś Atlas, jeden z największych graczy na rynku chemii budowlanej, oficjalnie uruchomi produkcję w nowej fabryce w Zgierzu. Spółka zainwestowała w zakład 100 mln zł. Asortyment produkcji będzie obejmować w praktyce całą gamę wyrobów Atlasa, czyli suche zaprawy budowlane, tzw. produkcję mokrą, fizówki z tworzyw sztucznych i aluminium oraz opakowania. Dziennie fabrykę ma opuszczać 3 tys. ton konfekcjonowanych wyrobów. W nowym zakładzie zatrudnienie znajdzie 250 osób.
— Obecnie do Grupy Atlas należy 70 proc. krajowego rynku chemii budowlanej. I nie jest to nasze ostatnie słowo. W trudnej sytuacji na rynku budowlanym można rozwijać się jedynie kosztem konkurencji. Aby temu sprostać, trzeba produkować zgodnie z najnowszymi technologiami. Te wymogi spełnia nasza fabryka w Zgierzu — zapewnia Aleksandra Paprocka, dyrektor ds. public relations Grupy Atlas.
W 2002 r. Atlas zamierza przeznaczyć na inwestycje około 185 mln zł. Środki te trafią m.in. na remont fabryki w Dubnej w Rosji (około 15 mln zł) i dokończenie budowy fabryki w Krzywej — Atlas Sudety (40 mln zł). Produkcja w zakładzie Atlasa w Krzywej zostanie uruchomiona w przyszłym roku.
Mimo spowolnienia na rynku budowlanym Atlas stara się utrzymać poziom inwestycji. Dla porównania, w 2000 r. nakłady sięgnęły 209,3 mln zł, a w 2001 r. — 150 mln zł. Jednak skutki zwalniającej gospodarki odbiją się na obrotach firmy. Na koniec 2001 r. będą one o 5 proc. mniejsze niż w 2000 r. i wyniosą 775 mln zł. Rok temu spółka miała sprzedaż wysokości 814,1 mln zł.
Słabnący popyt na rynku krajowym Atlas chce zrekompensować wzrostem eksportu.
— Liczymy na to, że eksport zwiększy się o 50 proc. Zamierzamy osiągnąć ten cel przez intensyfikację współpracy handlowej z naszym strategicznym partnerem — Rosją — mówi Aleksandra Paprocka.
Obecnie wartość eksportu sięga 47,2 mln zł. Głównym rynkiem sprzedaży Atlasa, oprócz Rosji, są pozostałe kraje WNP. Niewielkie ilości wyrobów spółki trafiają także do Portugalii.
Przed Atlasem wciąż stoi wybór struktury, w jakiej ma docelowo funkcjonować. W 2001 r. firma przeobraziła się w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Przedstawiciele zarządu muszą jednak ponownie rozważyć dwie drogi rozwoju: przekształcenie Atlasa w jedną dużą spółkę akcyjną lub w holding.
— Reorganizacja grupy nastąpi dopiero w marcu-czerwcu 2003 roku — przewiduje Aleksandra Paprocka.
Atlas do 2001 r. funkcjonował jak spółka cywilna. Z tego tytułu korzystał przez 10 lat z wakacji podatkowych. Teraz gros zakładów ulokował w specjalnych strefach ekonomicznych.
Okiem konkurenta
Wysoko cenimy osiągnięcia Atlasa. Być może jednak przyszedł czas wyboru: czy rozwijać się samodzielnie, czy nawiązać współpracę z globalnymi producentami. Taka decyzja czeka wiele firm. Atlasowi trudno będzie zwiększać udział w rynku, który tkwi w stagnacji. Blisko 5-proc. spadek sprzedaży lidera, którym jest Atlas, to potwierdza. Prognozy mówią, że 2002 rok może być jeszcze trudniejszy. Nic dziwnego, że Atlas ukierunkowuje się na wzrost eksportu.
Sądzę, że dla firmy
byłoby lepiej, gdyby przekształciła się w holding.
Piotr Dauksa prezes Optiroc Polska