ATM inwestuje miliony w centra danych

Katarzyna Latek
opublikowano: 06-04-2011, 00:00

Kolokacja i transmisja danych — tu spółka rośnie w tempie dwucyfrowym. Ma na oku samorządy.

Kolokacja i transmisja danych — tu spółka rośnie w tempie dwucyfrowym. Ma na oku samorządy.

Od roku giełdowa spółka koncentruje się na działalności telekomunikacyjnej i integracji systemów teleinformatycznych. Strategia przynosi efekty — przychody w 2010 r. wzrosły o 40 proc., a zysk netto — o 117 proc.

W segmencie telekomunikacyjnym ATM działa w trzech głównych gałęziach biznesu — kolokacji i hostingu (ma trzy własne centra danych), transmisji danych oraz usługach dostępu do internetu dla klientów biznesowych.

— Dwie pierwsze gałęzie cały czas dynamicznie rosną. W ubiegłym roku przychody z kolokacji wzrosły o 36 proc., a z transmisji danych — o 24 proc. Przychody z dostępu do internetu nieznacznie spadły, mimo dwa razy większego wolumenu sprzedaży w 2010 r. Wynikało to ze spadających cen, które dotknęły jednakowo wszystkich dostawców — mówi Maciej Krzyżanowski, wiceprezes ATM.

Zapewnia, że zainteresowanie kolokacją serwerów w centrach danych ATM nie spada. Wśród nowych dużych klientów są m.in. P4, operator sieci Play, i Nasza Klasa.

— Rozbudowujemy centra danych pod konkretne projekty. Jedno z centrów warszawskich jest już obecnie zajęte w 95 proc., drugie — w 40 proc., natomiast jeszcze w trzecim kwartale tego roku będą dostępne nowe budynki serwerowe dla naszych klientów —mówi Maciej Krzyżanowski.

W tym roku firma chce wydać na inwestycje w centra danych nie więcej, niż wynosiła jej skonsolidowana EBITDA (w ubiegłym roku — ponad 56 mln zł). Pieniądze będą pochodzić z trzech źródeł — własnych wpływów, dotacji unijnej oraz leasingu.

— Walczymy o zagraniczne kontrakty. W całej Europie popyt na usługi kolokacyjne przewyższa podaż, a polskie firmy mogą zaoferować doskonałej jakości powierzchnie w serwerowniach w dużo bardziej atrakcyjnych cenach — przekonuje wieceprezes ATM.

Stąd tak szybki wzrost przychodów z tej działalności.

— Nie zdziwiłbym się, gdyby w tym roku udało nam się utrzymać ubiegłoroczną dynamikę — dodaje Maciej Krzyżanowski.

Ważnym biznesem dla ATM jest transmisja danych. Trwają rozmowy z operatorami, którzy budują sieci w technologii LTE. Do stacji bazowych potrzebują światłowodów.

— W czwartym kwartale 2010 r. podpisaliśmy pierwszą umowę tego typu. Liczymy na kolejne kontrakty w kolejnych kwartałach — mówi Maciej Krzyżanowski.

Jeśli chodzi o transmisję danych, ATM jest też zainteresowany uczestnictwem w projektach regionalnych sieci szerokopasmowych budowanych przez samorządy. Te jednak dopiero powstają, ale w przyszłości będą nimi zarządzać operatorzy.

— Bylibyśmy dla samorządów idealnym partnerem, jednak ten temat stanie się konkretny za 2-3 lata — mówi wiceprezes.

ATM zadowolony jest też z wyników drugiego filara działalności, czyli integracji systemów teleinformatycznych. Tu, podobnie jak w ubiegłym roku, stabilne zyski będzie przynosił kontrakt na Ogólnopolską Sieć Teleinformatyczną (numer alarmowy 112). Pojawią się też nowe kontrakty. Spółka jest m.in. na krótkiej liście w projekcie Tetra i liczy, że w końcu ruszą związane z tym przetargi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu