Atmosfera wokół złotego nieco się poprawiła

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2004-01-16 00:00

Podczas czwartkowej sesji wartość naszej waluty wzrosła, ale odchylenie złotego od dawnego parytetu pozostało po jego słabej stronie. Wraz ze spadkiem kursu EUR/USD cena euro w złotych, która jeszcze dzień wcześniej późnym popołudniem wynosiła 4,7737 i była najwyższa w historii, zniżkowała do 4,7280. Cena dolara poruszała się w przedziale 3,7390-3,7600 zł i była nieco niższa niż w środę.

Nasza waluta zdołała się nieco otrząsnąć po silnej środowej wyprzedaży. Cześć inwestorów, pomimo ciągłych obaw o to, czy uda się wprowadzić w życie plan reform Jerzego Hausnera, postanowiła zaryzykować i kupiła tanie złotówki. O godz. 16.00 GUS opublikował dane o grudniowej inflacji. Rynek spodziewał się wzrostu wskaźnika do 1,7 proc. z 1,6 proc. w listopadzie. Dane pokryły się z oczekiwaniami. Z kolei Ministerstwo Finansów poinformowało, że deficyt budżetowy w 2003 r. wyniósł 36,99 mld zł, czyli 95,5 proc. planu. O godz. 16.30 jeden dolar wyceniany był na 3,7575 złotego, a jedno euro na 4,7350 złotego (odchylenia +0,32 proc.).

Atmosfera dla złotego nieco się poprawiła. Choć w obecnych warunkach trudno być zbytnim optymistą, wydaje się, że złoty ma szansę zakończyć obecny tydzień po mocnej stronie parytetu.

W trakcie sesji notowania euro spadły do 1,2589 USD. Kurs EUR/USD znalazł się więc ponad 300 pkt poniżej zanotowanego w poniedziałek rekordu 1,2898. Wzmocnienie dolara w ciągu ostatnich dni to przede wszystkim skutek serii wypowiedzi europejskich polityków zaniepokojonych silną aprecjacją wspólnej waluty. Pozytywny wpływ na dolara miały również opublikowane w środę dobre dane z USA o deficycie handlowym za listopad.

Europejskiej walucie zaszkodziła za to poranna publikacji danych z Niemiec. O godz. 9.15 niemiecki urząd statystyczny podał, że tempo wzrostu gospodarki naszych zachodnich sąsiadów po raz pierwszy od 10 lat spadło w 2003 r. o 0,1 proc. O godz. 12.00 Eurostat podał, że tempo wzrostu gospodarczego strefy euro w III kwartale wyniosło 0,4 proc. w stosunku kwartał do kwartału oraz 0,3 proc. w stosunku rok do roku. W tym samym czasie Komisja Europejska podwyższyła prognozy PKB za IV kwartał z 0,2-0,6 proc. do 0,3-0,7 proc. O godz. 14.30 napłynęła seria danych z USA. Sprzedaż detaliczna w grudniu wzrosła o 0,5 proc. i była niższa od oczekiwań. Lepsze niż się spodziewano były za to dane o tygodniowym bezrobociu.

Pozytywną informacją była również ta o wzroście w styczniu indeksu NY Fed Empire State (mierzącego kondycję biznesu w rejonie Nowego Jorku) do 39,2 z 36,2 po korekcie w grudniu. Indeks sięgnął najwyższego poziomu w historii. Wtedy też napłynęły dane o inflacji. Wskaźnik CPI w grudniu wyniósł 0,2 proc., a po odliczeniu cen energii i żywności 0,1 proc. O godz. 16.30 jedno euro wyceniane było na 1,2603 dolara.

Na rynku w dalszym ciągu oczekiwany jest korekcyjny spadek kursu EUR/USD do 1,2550/60. Taką cenę euro warto jednak wykorzystać do ponownego zwiększenia zaangażowania we wspólną walutę.