Audi A6 to rumak do okiełznania

Julia Kafka
opublikowano: 1999-12-23 00:00

Audi A6 to rumak do okiełznania

Kierowca, który wsiądzie do Audi A6, nie będzie miał wątpliwości, że ta klasyczna limuzyna obfituje w wiele nowoczesnych rozwiązań. W tym wypadku mocniejszy akcent należy postawić na słowie „klasyka”.

Chociaż stylistyka Audi A6 jest dość wyważona, a linia nadwozia pozbawiona ekstrawagancji, to samochód ujmuje swoją zewnętrzną formą. Konstruktorzy rzeczywiście zadbali o indywidualny styl pojazdu. Przedstawiciele Audi posługują się nawet w kampanii reklamowej sloganem — „piękna nie można opisać, można go doświadczyć”. Przechodząc do porządku dziennego nad stwierdzeniem podważającym sens istnienia całej literatury od czasów Homera, spróbujmy opisać wrażenia z jazdy Audi A6.

Wszystko płynie

Chociaż praca silnika nie jest wcale tak cicha, jak zapewniają dealerzy, to z pewnością nie rozprasza uwagi kierowcy. W czasie jazdy naprawdę nic nie przeszkadza — to jest komplement. Szczególnie dobre wrażenie robi przekładnia skrzyni biegów, która pozwala na bardzo płynne przyspieszanie. Jeżeli w porę nie opanujemy naszego zachwytu, wówczas pomocny może być układ EBV (rozdział siły hamowania) i EDS (zapobiegający poślizgowi kół), które powinny wyciągnąć nas z tarapatów.

Wnętrze urządzono w stylu dość klasycznym, co wcale nie neguje nowoczesności zastosowanych rozwiązań. W wyposażeniu znajdziemy więc elektroniczną klimatyzację, która staje się standardem w wyższej klasie średniej.

Oszczędność wyboru

Wersja silnika 2.4 pozwala na osiągnięcie mocy 165 KM i jazdę z maksymalną prędkością 222 km/h. Stateczny biznesmen nie powinien mieć problemów z okiełznaniem blaszanego rumaka.

Stosunkowo niskie jest także zużycie paliwa — w cyklu mieszanym A6 spala około 9,7 litrów na 100 km. Mimo wielu innych zalet, jednostka napędowa uzyskuje więc co najwyżej średnie osiągi. Jeżeli zależy nam na aucie bardziej ekonomicznym, to wybierzemy raczej wersję o niższym numerze (np. A3). Jeśli z kolei pragniemy zaimponować posiadaczom Porsche 911, pomyślmy na przykład o Audi Quattro z silnikiem o mocy 300 KM.