Amerykański sąd prowadzi śledztwo w sprawie zawyżania przez trzy firmy audytorskie kosztów wyjazdów. Chodzi o setki milionów dolarów.
Znów głośno zrobiło się wokół największych firm audytorskich. Departament sprawiedliwości USA prowadzi dochodzenie przeciw trzem firmom audytorskim: PricewaterhouseCoopers, KPMG oraz Ernst & Young w sprawie księgowania przez ich pracowników zawyżonych kwot na wydatki ponoszone podczas podróży służbowych. Straty poniesione przez spółki, których pracownicy przez dziesięć lat uczestniczyli w tym procederze, sięgają setek milionów dolarów.
Śledztwo wykazało, że podczas systematycznych podróży do tysięcy klientów pracownicy PricewaterhouseCoopers, KPMG oraz Ernst & Young korzystali z przysługujących im zniżek na bilety lotnicze, pokoje hotelowe, wynajmowane samochody. Jednak księgowali te kwoty w wersji bezrabatowej. Niekiedy wysokość zniżek sięgała 40 proc. wartości usług czy produktu, co oznacza, że nie zaksięgowane środki trafiały do kieszeni pracowników.
To kolejna wiadomość, która kładzie się cieniem na wiarygodności firm audytorskich. Dwa lata temu bowiem rynkiem wstrząsnęła sprawa tzw. kreatywnej rachunkowości, stosowanej przez spółkę Arthur Andersen, Zatajanie przez audytora faktycznego stanu finansów spółki doprowadziło do bankructwa m.in. Enrona, amerykańskiego giganta energetycznego.