Australia wskazała nową drogę bankom centralnym

RB
opublikowano: 2008-10-08 00:00

Wczorajsza decyzja o drastycznym cięciu stóp na antypodach zaskoczyła wszystkich. Spadły o 100 pkt baz.

Wczorajsza decyzja o drastycznym cięciu stóp na antypodach zaskoczyła wszystkich. Spadły o 100 pkt baz.

Australia, choć jest na końcu świata, tchnęła wczoraj świeży powiew w branżę finansową. Bank centralny obniżył główną stopę procentową aż o 100 pkt baz. To największe cięcie od recesji w 1992 r. Obecnie benchmark wynosi 6 proc. i jest najniższy od listopada 2006 r.

Decyzją najbardziej zaskoczeni byli ekonomiści, którzy spodziewali się dwukrotnie mniejszej obniżki. Pojawiły się też głosy, że może być to sygnał dla innych banków centralnych.

— Na rynku pojawiają się spekulacje, że agresywne cięcie stóp procentowych może zapoczątkować skoordynowane obniżki stóp procentowych przez banki centralne na świecie — ocenia Katie Dean, starsza ekonomistka w Australia New Zealand Banking Group.

Potwierdza to Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku. Jego zdaniem, na pierwszy ogień pójdą stopy tam, gdzie są najwyższe. Kolejny na liście może być Bank Anglii, który utrzymuje główną stopę na poziomie 5 proc.

— Brytyjski bank ma duże pole manewru, a biorąc pod uwagę, że gospodarka jest w bardzo złej formie, stopy mogą spaść o 50 pkt baz. — mówi Marcin Grotek, ekonomista Raiffeisen Banku.

Bardzo możliwe, że Brytyjczycy zdecydują się na taką akcję już w tym tygodniu, bo lobbują za nią przedstawiciele tamtejszej izby handlowej.

Zdaniem ekonomistów, kolejny może być Europejski Bank Centralny (EBC) lub amerykańska Rezerwa Federalna (Fed).

— EBC jest bardziej powściągliwy z obniżkami i zapewne poczeka dłużej, aby upewnić się, że szczyt inflacji już minął i zaczyna ona spadać. Fed z kolei będzie się starał utrzymać stopy na obecnym, 2-procentowym poziomie, a ratować wzrost gospodarczy wpompowywaniem pieniędzy na rynek — twierdzi Marcin Grotek.

Jego zdaniem, najwcześniejszy termin cięcia stóp w przypadku Eurolandu to grudzień.

— Wtedy bank może zdecydować się na poluzowanie polityki monetarnej o 25 pkt baz. — dodaje ekonomista Raiffeisen Banku.

W ślad za EBC pójdzie zapewne bank centralny Szwajcarii, a następnie banki w innych krajach, w tym w Polsce.

— Rada Polityki Pieniężnej zapewne podtrzyma trend zachodnich banków i zdecyduje się na cięcie stóp o 25 pkt baz. Nastąpi to jednak dopiero w przyszłym roku — mówi Arkadiusz Krześniak.