Auta bez kierowców

W USA rozpoczyna się rewolucja, która odmieni sposób życia i prowadzenia biznesu. Nadchodzi era autonomicznych samochodów

Kiedy w styczniu 2007 r. firma Apple pokazała światu pierwszy model iPhone’a, nikt nie domyślał się, że rozpoczyna się mobilna rewolucja, która zmieni sposób, w jaki żyjemy, komunikujemy się ze sobą czy prowadzimy biznes. Dziewięć lat później świat jest zdominowany przez mobilność i natychmiastowy dostęp do informacji. Stało się to możliwe dzięki popularyzacji smartfonów, których tylko w 2015 r. sprzedano ponad 1,5 mld. Teraz na naszych oczach rozpoczyna się kolejna rewolucja, która w ciągu kilku lat może ponownie odmienić świat: nadjeżdżają auta autonomiczne. Kiedy Google rozpoczynał prace nad autonomicznym pojazdem, sterowane przez system informatyczny auta, które nie wymagają kierowcy, uchodziły za science fiction. W 2015 r. kierowane przez sztuczną inteligencję auta Google’a pokonały już podczas testów po drogach 0,5 mln km.

Od grudnia uczą się jazdy w ekstremalnych warunkach: podczas śnieżycy i obfitych opadów deszczu. Na początku lutego Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego uznała kierującą pojazdem Google’a sztuczną inteligencję za kierowcę, więc autonomiczne auta będą mogły poruszać się po drogach. Prace internetowego giganta nie umknęły uwadze innych firm, które nie chcą, by kolejny rynek został przez niego zdominowany. Dlatego nad autonomicznymi autami pracuje większość koncernów motoryzacyjnych. W awangardzie jest amerykańska firma Tesla, która już za dwa lata chce wypuścić na rynek komercyjne autonomiczne auta.

Nad własnymi konstrukcjami pracują też m.in. Ford, sojusz Renault i Nissana, Volkswagen czy Mercedes-Benz. Nad tajemniczym projektem Titan od dwóch lat pracuje Apple. Według spekulacji, jego elektryczny pojazd, który do sprzedaży ma trafić w 2020 r., także będzie autonomiczny. Do wyścigu włączają się też inne firmy spoza branży motoryzacyjnej. O autonomicznychautach myślą w Airbusie, chińskim gigancie technologicznym Baidu czy niemieckim koncernie Bosch. Marzy o nich także Uber, który mógłby jeszcze bardziej obniżyć ceny usług, eliminując kierowców.

— Autonomiczne auta wyruszą na drogi po 2020 r. Jednak już w 2018 r. pojawią się samochody, które będą samodzielnie jeździć po autostradach czy też parkować — uważa Volkmar Denner, szef Boscha. Zgadza się z nim większość firm pracujących nad autonomicznymi autami. To dowodzi, że rewolucja nadciąga wielkimi krokami i nie zostało zbyt wiele czasu, by się przygotować. A jest na co — pojawienie się samochodów, które nie potrzebują kierowców, odmieni nie tylko branżę motoryzacyjną czy transportową — będzie miało ogromny wpływ np. na biznes ubezpieczycieli.

— Połowę składki na rynku majątkowym generują ubezpieczenia komunikacyjne. Pojawienie się autonomicznych aut wymaga odpowiedzi na pytanie, kto ma je ubezpieczać w ruchu drogowym: właściciel, który nim nie kieruje, czy producent — mówi Konrad Owsiński, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych.

Jego zdaniem, ubezpieczyciele powinni liczyć się ze spadkiem przychodów. Autonomiczne auta są bardziej bezpieczne i powodują mniej wypadków. To oznacza spadek cen polis komunikacyjnych — o ile nadal będą potrzebne, mogą bowiem zostać zastąpione ubezpieczeniami produktów, kupowanymi na masową skalę przez dostawcę pojazdów. Z tego powodu analitycy amerykańskiego banku Citigroup poradzili Google’owi, by nie ograniczał się tylko do prac nad autonomicznym autem, ale przejął giganta ubezpieczeniowego AIG. Jego akcje są obecnie bardzo tanie, Google ma mnóstwo gotówki, a mając w rękach technologię sterowania autami oraz ubezpieczenia może stać się hegemonem w usługach, z których będzie musiał korzystać każdy dostawca tych pojazdów.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu