Rynek nowych aut osobowych boleśnie przechodzi zakażenie koronawirusem. Kwietniowy i majowy spadek liczby rejestracji nie miał precedensu od 1989 r. W czerwcu sytuacja nieco się poprawiła, ale na osiągnięcie wyników z 2019 r. nie ma szans. Urzędy wydały tablice dla nieco ponad 40,9 tys. osobówek — to o ponad 66 proc. więcej niż w maju, ale o 19,8 proc. mniej niż rok wcześniej.

— Dobrze, że spadek r/r jest znacznie mniejszy niż w poprzednich miesiącach. Liczba rejestracji rośnie drugi miesiąc z rzędu. Należy jednak pamiętać, że tendencja powolnego wzrostu popytu to skutek splotu wielu czynników. Jednym z nich jest odmrażanie gospodarki i start produkcji w fabrykach. Do Polski zaczęły napływać auta zamówione jeszcze przed pandemią. O tym, jak widmo kryzysu przełoży się na nową sprzedaż, przekonamy się dopiero w kolejnych miesiącach — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.
Łącznie w pierwszym półroczu 2020 na drogi wyjechało 204,45 tys. nowych samochodów osobowych. Przed rokiem było ich więcej niemal o 109 tys., co oznacza spadek o 35 proc. Wojciech Drzewiecki podkreśla jednak, że pełny obraz polskiego rynku będzie widocznypo dokładniejszej weryfikacji kanałów sprzedaży.
— Jeżeli obserwowana poprawa jest zasługą tzw. samorejestracji [czyli rejestrowania aut na siebie przez dilerów — red.] i reeksportu, to nie jest to dobry znak — wyjaśnia Wojciech Drzewiecki.
Samar szacuje, że spośród zarejestrowanych w czerwcu aut około 10 proc. zostało wywiezionych w ramach reeksportu, którego udział zwiększył się w stosunku do maja.
— Warto jednak podkreślić, że w przypadku kilku marek poziom reeksportu jest nawet trzykrotnie większy niż średnia, co zaciemnia obraz rynku — mówi Wojciech Drzewiecki.
W pierwszym półroczu pozycję lidera sprzedaży udało utrzymać się Toyocie. Nad Wisłą zostało zarejestrowanych blisko 25,8 tys. osobówek tej marki. Japoński koncern prowadzi w statystykach od początku roku i dotychczas co miesiąc zwiększał przewagę nad Skodą. W czerwcu jednak wicelider odrobił część strat — urzędy wydały aż 5,5 tys. dowodów rejestracyjnych dla aut tej marki. Czeski producent nie tylko przebił Toyotę (ponad 4,1 tys.), ale też był jedynym z pierwszej piątki, który uzyskał wynik lepszy od zeszłorocznego (o ponad 6 proc.). Dzięki temu osiągnięciu po sześciu miesiącach lider wyprzedza go tylko o 460 aut. Trzeci po półroczu Volkswagen zarejestrował nieco ponad 14,6 tys. aut i raczej nie weźmie udziału w tegorocznym wyścigu o złoto. Finał rozegra się między Japończykami a Czechami. Obie marki mają mocne karty: Skoda — najnowszą generację ulubionej przez Polaków Octavii, a Toyota — świetnie sprzedającą się Corollę i nową generację Yarisa (w sprzedaży od września 2020 r.), który od lat jest najchętniej wybierany przez klientów indywidualnych. Samar szacuje, że łączna sprzedaż nowych osobówek w 2020 r. wyniesie nieco ponad 400 tys. Rok wcześniej na polskie drogi wyjechało ich 555 tys.