W walce o miejsce na podium zwalniającej Toyocie zaczyna deptać po piętach Mercedes-Benz.
Akcja kredytowa banków samochodowych utrzymuje tendencję wzrostową — w I półroczu 2008 r. sześć autobanków (FCE Bank Polska postanowił nie ujawniać wyników z sześciu miesięcy) podpisa- ło ponad 29,7 tys. umów, czyli o 11 proc. więcej niż w pierwszych sześciu miesiącach 2007 r. Wartość udzielonych kredytów sięgnęła 1,1 mld zł i była wyższa o 18 proc. niż rok wcześniej. Dynamika jest jednak coraz niższa. W połowie 2007 r. sięgała 30 proc.
I półrocze było dobre niemal dla wszystkich graczy. Jedynie Toyota Bank Polska (TBP) odnotował spadki — o 17 proc. w zakresie wartości umów i 12 proc. pod względem ich liczby. Po piętach zaczął jej deptać następny w kolejności Mercedes-Benz Bank Polska (do połowy stycznia DaimlerChrysler Bank Polska), którego pod względem akcji kredytowej dzieli od TBP coraz mniej. Zwłaszcza że zanotował on 20-procentowy wzrost akcji kredytowej i 34-procentowy wzrost liczby umów.
Najwyższe wzrosty jednak, jeśli chodzi o wartość podpisanych umów, należały w ubiegłym półroczu do: RCI Bank Polska (o 33 proc.), Fiat Bank Polska (o 40 proc.) i — rekordowy — do GMAC Bank Polska, który zwiększył zarówno wartość, jak i liczbę kredytów o ponad 50 proc.
— Od dłuższego czasu nasze wysiłki koncentrują się na zacieśnianiu współpracy z General Motors. Zaczynamy zbierać owoce. Do końca roku liczymy na 30-procentowy wzrost. Co prawda, teraz wchodzimy w chude miesiące roku, kiedy nie zawiera się wielu umów kredytowych, przed nami jednak czwarty kwartał, w którym trwać będą wyprzedaże roczników — komentuje wyniki Hubert Skotkowski, członek zarządu GMAC Bank Polska.
Z kolei Ireneusz Kaczmarski, dyrektor handlowy RCI Bank Polska, podkreśla, że dobre wyniki firmy wiążą się przede wszystkim ze zwiększeniem sprzedaży nowych samochodów marki Renault i Dacia w porównaniu z takim samym okresem 2007 r. oraz sprzedaży nowych samochodów marki Nissan.
— Od początku 2008 r. bardzo duży nacisk położyliśmy na sprzedaż oferty standardowej, co zdecydowanie przyczyniło się do zwiększenia sprzedaży dla klienta, który nie jest w stanie wnosić wysokich wpłat własnych. Zmodyfikowaliśmy też ofertę kredytową dla samochodów używanych, których sieć partnerów Renault sprzedaje coraz więcej —twierdzi Ireneusz Kaczmarski.
Na razie nie zaszły żadne przetasowania w układzie sił, ale tylko dwóch pierwszych graczy (Volkswagen Bank Polska i Fiat Bank Polska) może czuć się mocno na swojej pozycji. W przypadku pozostałych czterech banków różnice od dawna nie były tak małe i można się spodziewać przetasowań.