Autonomiczny wehikuł czasu

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2017-07-26 22:00
zaktualizowano: 2017-07-26 20:34

Wyeliminowanie kierowców z aut może „wydłużyć” dobę i zmienić rozumienie określenia samochód premium.

Na razie nie mówi się o zastępowaniu kierowcy przez wspomagające go systemy, ale czas, gdy samochody przejmą kontrolę nad sobą, zbliża się wielkimi krokami. Nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Trochę za to wiadomo, jak zmieni się postrzeganie samochodu premium. Audi wraz z Instytutem Gospodarki Pracy i Organizacji Towarzystwa Fraunhofera prowadzi nad tym interesujące badania (jako część przedsięwzięcia „25. godzina”). W futurystycznym symulatorze jazdy eksperci od interakcji człowiek — maszyna prowadzą doświadczenia, które mają pomóc producentowi zaoferować kiedyś każdemu użytkownikowi wnętrze pojazdu dopasowane do indywidualnych potrzeb.

GODZINA ZA DARMO: Tego, że samochody odbiorą kierowcom kierownice, można być pewnym. Czas więc się zastanowić, jak wykorzystać w aucie darowany w ten sposób czas.
Fot. Bloomberg

Eksperyment i milenialsi

— Gdy samochody nie będą już miały kierownicy, można będzie na nowo zdefiniować mobilność premium. W przyszłości ludzie w drodze będą zrelaksowani, będą mogli surfować w internecie, bawić się z dziećmi lub pracować w skupieniu. Chcemy się dowiedzieć, co jest najważniejsze dla optymalnego wykorzystania czasu w autonomicznie jeżdżącym samochodzie — mówi Melanie Goldmann, szefowa działu kultura i trendy Audi Kommunikation.

By przeprowadzić eksperyment laboratoryjny w Instytucie Towarzystwa Fraunhofera w Stuttgarcie, Audi skonstruowało symulatorautonomicznej jazdy. We wnętrzu nie ma kierownicy i można je dowolnie modyfikować. Wyświetlane na dużej powierzchni przed i po bokach symulatora obrazy dają wrażenie jazdy w mieście nocą. Na ekranach naukowcy mogą wyświetlać cyfrowe bodźce zakłócające, szyby symulatora można przyciemnić, a barwa światła i odgłosy z zewnątrz się zmieniają. Eksperyment skupia się na osobach urodzonych po 1980 r., uchodzących za otwartych na samodzielnie jeżdżące samochody, czyli na tzw. milenialsach. Trzydzieści osób rozwiązywało różne zadania wymagające koncentracji — była to symulacja wykonywania pracy w samochodzie. W tym czasie mierzono aktywność ich mózgów (przy pomocy elektroencefalografu), czas reakcji, współczynnik pomyłek i rejestrowano ich subiektywne wrażenia. Wyniki były jednoznaczne: umysł ludzki we wnętrzu pojazdu bez czynników zakłócających jest mniej obciążony. Po przyciemnieniu szyb, zoptymalizowaniu oświetlenia i eliminacji cyfrowych zakłóceń zadania były rozwiązywane lepiej i szybciej. Uczestnicy eksperymentu twierdzili, że byli wtedy mniej zdekoncentrowani. Bardziej absorbowała ich umysły sytuacja „zbliżona do rzeczywistej” podczas jazdy w symulatorze. Musieli oglądać reklamy, otrzymywali informacje z sieci społecznościowych, oświetlenie w pojeździe nie było przyjemne, a szyby nie były przyciemnione.

— Wyniki pokazują, jak ważna jest równowaga. W cyfrowej przyszłości fantazja nie będzie miała granic, będziemy mogli zaoferować w samochodzie wszystko — prawdziwy zalew informacji. Naszą intencją jest jednak umieszczenie w centrum zdarzeń człowieka. Samochód powinien stać się inteligentną membraną. Do użytkownika powinny docierać tylko właściwe informacje we właściwym czasie — komentuje Melanie Goldmann.

Doba dłuższa o godzinę

Dzisiaj kierowca spędza za kierownicą średnio 50 minut dziennie. Badanie „25. godzina”sprawdza także, jak ten czas można wykorzystać efektywniej w samodzielnie jeżdżącym samochodzie. Założono, że inteligentne związki człowieka i maszyny pozwolą jej poznać jego preferencje i elastycznie się do nich dostosować. W ten sposób klienci staną się panami swojego czasu. Realizatorzy przedsięwzięcia w pierwszym etapie towarzyszyli mieszkańcom Hamburga, San Francisco i Tokio, skupiając się tym, jak korzystają w samochodzie z systemów tzw. infotainment i co chcieliby robić w przyszłości w czasie wolnym w samochodzie. Wyniki omówiono m.in. z psychologami, antropologami, urbanistami i planistami mobilności. W kolejnym etapie eksperci Audi zdefiniowali trzy możliwe sposoby spędzania czasu podczas jazdy autonomicznym samochodem: czas wysokiej jakości, czas produktywny i czas na wypoczynek. Pierwszy ludzie spędzają aktywnie, z dziećmi lub na rozmowach przez telefon z rodziną i przyjaciółmi. W drugim z reguły pracują, a w trzecim czytali, surfowali w internecie lub oglądali film. Teraz przy wsparciu naukowców z Instytutu Towarzystwa Fraunhofera zespół skupia się na czasie produktywnym, dzięki któremu uda się „odzyskać” traconą dzisiaj na prowadzenie auta godzinę. Rodzi to jednak kolejne pytania. Czy to autonomiczne samochody premium pozwolą tę godzinę odzyskać? Czy raczej te, które, mając kierownicę, będą dawały radość z jazdy w dawnym stylu? Tempo rozwoju autonomicznych technologii w motoryzacji wskazuje, że na odpowiedź nie przyjdzie czekać zbyt długo.

 

Możesz zainteresować się również: