Autopay chce podbić autostrady w Europie. W Polsce powalczy o e-commerce

Eugeniusz TwarógEugeniusz Twaróg
opublikowano: 2026-06-24 16:57

Po trzech latach testów sopocki fintech Autopay wie, które biznesy może szybko wyskalować - i na nie stawia. W Polsce podbija rynek e-commerce. w Europie chce zostać czołowym graczem w płatnościach autostradowych. Gdyby wycenić go jak szybko rosnące start-upy, jest już wart blisko 1 mld zł.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie wyniki Autopay wypracował w 2025 r.
  • jak szybko rośnie biznes płatności ecommerce w Polsce
  • jaka jest dynamika płatności mobility w Europie i jaką pozycję na tym rynku chce zająć Autopay
  • czym jest HandGo, innowacyjny system płatności biometrycznych, i gdzie Autopay planuje go wdrożyć
  • jakie podejście do akwizycji mają założyciele fintecha
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Podczas czerwcowego Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie w trakcie spotkania dziennikarzy z prezesem PKO BP do pomieszczenia wszedł Wojciech Murawski.

- To szef polskiego fintechowego unicorna – przedstawił go Szymon Midera, prezes PKO BP.

- Jeszcze nie teraz – odpowiedział skromnie prezes Autopaya.

Wyniki spółki jednak są obiecujące. W 2025 r. Autopay miał 1,3 mld zł przychodów. To aż o 10 proc. więcej rok do roku, przy czym nie są to tylko prowizje, ale też np. kwoty doładowań przekazywane operatorom telekomunikacyjnym. EBIDTA wyniosła 44,1 mln zł, a dynamika przekroczyła 37 proc. Zysk netto zamknął się sumą 41,9 mln zł i był o 30 proc. wyższy niż w 2024 r. Gdyby do wyników przyłożyć mnożnik stosowany do wyceny perspektywicznych, szybko rosnących spółek - czyli 15-20 razy EBIDTA - sopocki operator płatności byłby wart blisko 1 mld zł, można by więc go uznać za polską odmianę jednorożca.

Fintech koncentruje się na Polsce i Europie

Na razie jest to akademickie ćwiczenie, ale pokazuje, gdzie jest Autopay. Dla wielu pozycja fintechu może być zaskakująca, bo jest to firma, która od zawsze, precyzyjnie: od ćwierćwiecza, czyli od kiedy istnieje, trzyma się zasady „tisze jediesz, dalsze budiesz”. Gdy wpisać w Google'a hasło „Autopay”, z ostatnich kilku lat można zebrać ledwie garść informacji. Moc fintech pokazuje raz w roku, podczas wspomnianego EKF, gdy wspólnie z Mastercardem robi największą imprezę w mieście (w tym roku z mocną kontrą wyszła Visa), odbywającą się w biurach firmy, czyli na górnych piętrach budynku przy Monciaku” skąd roztacza się piękny widok na molo i Bałtyk.

W tym roku publicznie pokazał się jeszcze raz – w Davos, gdzie z grupą polskich firm sfinansował i współtworzył narodowy pawilon.

I jeszcze jeden news z ostatnich miesięcy – rezygnacja Andrzeja Antonia, jednego z trzech założycieli, z funkcji CEO Autopaya. Od kwietnia samodzielnie pełni tę funkcję Wojciech Murawski. Andrzej Antoń został w zarządzie - ma się skoncentrować na rynkach globalnych, do których zaliczają się wszystkie kraje poza Europą. Rzeczywiście wymagają one specjalnej uwagi. Przed rokiem w rozmowie z PB Andrzej Antoń opowiadał o planach rozwoju płatności autostradowych w Brazylii, gdzie Autopay otworzył biuro. Fintech założył też placówkę w Singapurze i marzył o podboju Azji.

Czas zweryfikował plany.

- Ostatnie trzy lata były niezwykle istotne dla rozwoju firmy, ponieważ sprawdzaliśmy, w czym jesteśmy dobrzy, jakie są nasze mocne strony, gdzie jest największy potencjał do skalowania biznesu. Wciąż mocno wierzymy w perspektywy rozwoju na globalnych rynkach, jednak w pierwszej kolejności skupiamy się na umocnieniu pozycji w Polsce i ekspansji w Europie – mówi Wojciech Murawski.

Autopay obsługuje już 12 proc. rynku e-commerce

Na krajowym rynku Autopay stawia na trzy linie biznesowe. Pierwsza to płatności w e-commerce, druga - mobility (czyli opłaty za drogi), trzecią, od której firma zaczynała, stanowią doładowania, płatności masowe i obsługa sektora finansowego. Rzut oka na obszary biznesowe pozwala dostrzec, jaką drogę sopocki fintech pokonał w ostatnich latach. Wyrósł z doładowań telefonicznych, potem wszedł w rynek finansowy i skonstruował system przelewów błyskawicznych dla banków. Obsługą płatności internetowych zajął się stosunkowo późno, kiedy rynek wydawał się już podzielony przez zadomowionych tu graczy. Więcej, biorąc pod uwagę bardzo ostrą konkurencję, można było odnieść wrażenie, że jest to absolutnie czerwony ocean. Wojciech Murawski mówi tymczasem, że dynamika wzrostu biznesu płatnościowego w ubiegłym roku wyniosła 32 proc. Według wewnętrznych obliczeń Autopay kontroluje już 11-12 proc. tego rynku, co daje mu miejsce na granicy podium.

- Nie wchodzimy w partnerstwa z marketplace’ami, bo to wymagałoby od nas położenia na stole bardzo konkurencyjnej oferty i pogodzenia się z bardzo niskimi marżami. Ten obszar rynku nas nie interesuje i nie mamy planów, żeby się na nim pojawić. Nasza strategia polega na fintechowym podejściu, czyli przygotowaniu elastycznej oferty i skalowaniu geograficznym – mówi szef Autopaya.

Słowem kluczem, jeśli chodzi o ofertę, jest orkiestracja płatności, czyli przygotowanie kompleksowych rozwiązań dla klienta, które obejmują cały proces - od zakupu po zaksięgowanie należności na koncie. Plus finansowanie obrotu. Autopay szykuje się do uruchomienia pośrednictwa kredytowego dla swoich klientów. Jest już po testach. Rozmawia z trzema bankami zainteresowanymi finansowaniem e-commerce w tym modelu. Kredyty znajdą się w ofercie Autopaya jeszcze w tym roku.

Nie jest to wynalazek roku, bo pośrednictwem zajmują się od pewnego czasu konkurenci. Wdrożenie pokazuje jednak, jak szybko fintech skraca dystans. Nowości ma być więcej, bo Autopay mocno ekscytuje się sztuczną inteligencją – zwłaszcza agentami zakupowymi. Zbudował zespół AI i stworzył środowisko testowe.

100-procentowy wzrost biznesu mobility w Europie

Na rynkach europejskich Autopay działa od trzech lat. Zaczynał od płatności autostradowych. Na podbój zagranicy ruszył z aplikacją do kupowania winiet i płacenia e-myta. Dzisiaj ułatwia przejazdy przez sześć krajów. Nie tylko za pomocą aplikacji, ale również przez wyspecjalizowane serwisy winietowe.

- Rośniemy bardzo szybko. W ubiegłym roku o 100 proc. – informuje Wojciech Murawski.

Przyznaje, że baza wciąż jest niska, ale dynamika też o czymś mówi.

- Uważam, że mamy szanse stać się czołowym operatorem płatności mobility w Europie – twierdzi prezes Autopaya

Za granicą dobrze rozwija się też druga, młodsza linia biznesowa – płatności e-commerce. Strategia jest taka jak w Polsce – partnerstwa z dużymi detalistami, jak Znany Lekarz, z którym Autopay współpracuje.

Biznesy europejskie rosną na tyle szybko, że w 2028 r. mają obsłużyć 10 proc. wszystkich transakcji fintechu.

HandGo – linia biznesowa z perspektywami

Najmłodszym biznesowym dzieckiem Autopaya jest HandGo – autorski system identyfikacji oparty na unikatowym wzorze naczyń krwionośnych dłoni użytkownika. Miał premierę przed rokiem. Pierwsze testy potwierdzają wstępne założenia modelu biznesowego, zgodnie z którym HandGo jest dobrym rozwiązaniem dla niewielkich ekosystemów, gdzie liczy się szybkość i łatwość dostępu. Przykład: strefa VIP stadionu Lechii, gdzie rozwiązanie jest testowane od maja. Zastosowań może być dużo więcej: pola golfowe, lotniska czy służba zdrowia.

- Prowadzimy rozmowy z firmą z branży medycznej – mówi Wojciech Murawski.

HandGo to dla sopockiego fintechu bardzo dobry produkt marketingowy, który świetnie sprzedaje się na targach i konferencjach. Zainteresowanie jest spore, także na rynkach egzotycznych, czyli tam, gdzie działa Andrzej Antoń.

- HandGo i orkiestracja płatności to dwa rozwiązania, które rozwijamy na rynkach globalnych. W Brazylii wystąpiliśmy o licencję. Widzimy tam duży potencjał rozwoju mobility, wymaga to jednak czasu – twierdzi Wojciech Murawski.

Założyciele mają ambitne plany co do wyceny

Autopay od 1999 r. rozwija się organicznie. Od pięciu lat udziałowcem fintechu jest fundusz Pollen Street, który kupił 20 proc. udziałów, żeby przyspieszyć rozwój firmy. Wielu spodziewało się przejęć w branży. Autopay nigdy się od nich nie odżegnywał, ale czekał na dobrą okazję.

- Nie jesteśmy w sytuacji przymusowej. Jeśli pojawi się ciekawa opcja, umożliwiająca skokowy wzrost, z całą pewnością ją rozważymy. W ubiegłym roku mieliśmy moment zawahania, czy nie wejść na rynek terminali, ale uznaliśmy, że zostajemy tam, gdzie dobrze się czujemy, czyli w płatnościach cyfrowych – wyjaśnia Wojciech Murawski.

Przyznaje, że założyciele są w bieżącym kontakcie z rynkiem i rozważają różne możliwości.

- Jeżeli wszystkie nasze biznesy osiągną pełną skalę, naturalnie pojawi się pytanie, co dalej. Mamy ambitne cele dotyczące wyceny spółki, ale patrzymy na nie w dłuższej perspektywie. Zarówno w Autopayu, jak i szerzej w polskim biznesie widzimy zmianę podejścia – ambicją nie jest już tylko bycie silnym graczem na rodzimym rynku, ale budowanie pozycji co najmniej na poziomie europejskim. Stąd nasza obecność w Davos, gdzie pojechaliśmy z grupą polskich firm. Ekosystem polskiego biznesu zaczął się wspierać. Zawsze mogę zadzwonić po poradę do kogoś, komu ekspansja w Europie się powiodła, sam też chętnie dzielę się naszymi doświadczeniami – stwierdza szef Autopaya.

Ewolucja rynku płatności

Rynek płatności w internecie przeszedł w ostatnich latach olbrzymią ewolucję: od obsługi prostych przelewów pay-by-link do platform integrujących różne formy płatności w e-commerce: karty, Blik, BNPL, bramki płatnicze. Jest on niezwykle konkurencyjny i niskomarżowy. Dominującymi graczami są dwaj operatorzy: Przelewy24 (grupa Paypro należąca do duńskiej grupy Nets), lider pod względem liczby zintegrowanych sklepów, oraz PayU (kontrolowany przez izraelski fundusz Rapyd), przez lata hegemon rynku, partner największych platform handlowych w kraju. W ścisłej czołówce są TPay (udziałowcem jest Pekao), który ma mocną pozycję wśród małych i średnich firm, oraz Autopay. Sopocki fintech wyspecjalizował się w obsłudze średnich i dużych sklepów (bezpośrednio i w modelu white label), płatnościach cyklicznych (subskrypcje) i masowych.

Od kilku lat na rynek płatności wchodzą banki. Rezygnują ze współpracy z integratorami i instalują bezpośrednio w sklepach internetowych swoje bramki płatnicze: imoje, ING Bank Śląski, PayNow mBanku.

Od doładowań przez ekspresowe przelewy do winiet

Autopay, wcześniej BlueMedia, powstał w 1999 r. jako firma specjalizująca się w doładowaniach telefonicznych, żeby z czasem przekształcić się w operatora infrastruktury do obsługi przelewów natychmiastowych w Polsce. Tu trzeba przypomnieć, że wówczas, w połowie pierwszej dekady lat 2000, przelewy bankowe były realizowane w terminie D+1, czyli następnego dnia po nadaniu. Ludzie z BlueMediów wpadli na genialnie prosty pomysł przyspieszenia transferów: otworzyli rachunki we wszystkich bankach, co umożliwiło im obsługę zlecenia przelewu od klientów każdego banku w ramach przelewu wewnętrznego. Na koniec dnia rozliczali wszystkie przepływy. Wdrożenie systemu, który skrócił czas przelewu międzybankowego do 15 minut, wymagało olbrzymiego zaufania ze strony banków do prywatnej firmy. W 2011 r. BlueMedia uzyskały zgodę NBP na prowadzenie Systemu Płatności BlueCash, prywatnego, niezależnego od bankowego systemu KIR.

Oprócz przelewów natychmiastowych BlueMedia obsługiwały płatności masowe (rachunki) i doładowania. W 2019 r. firma weszła na rynek płatności za autostrady (mobility) za pomocą aplikacji Autopay w Polsce, a niedługo później za granicą. W połowie 2023 r. BlueMedia zmieniły nazwę na Autopay. W listopadzie tego roku fintech zrobił duży krok na drodze do zagranicznej ekspansji na europejskim rynku mobility – stał się oficjalnym dystrybutorem winiet na odcinki płatne i specjalne w Austrii dzięki umowie z krajowym zarządcą autostrad ASFINAG (odpowiednik naszej GDDKiA).

W 2024 r. Autopay otworzył biura w Brazylii i Singapurze.