Avatar pod presją zarzutów

ŁO, yahoo.com
opublikowano: 13-01-2010, 07:50

Nie wszyscy podziwiają nowy film „Avatar” reżysera Jamesa Camerona. W USA trwa dyskusja na temat przejawów rasizmu w  filmie oraz... antyamerykalności dzieła.

– Biały bohater po raz kolejny ratuje prymitywnych tubylców – brzmi koronny argument zwolenników rasistowskich teorii.

Dyskusja trwa głównie w amerykańskiej blogosferze, ale przedostaje się już powoli do poważnej prasy. Film w całości wykonany w technologii 3D bije jednak rekordy popularności o czym już pisaliśmy tutaj. Film niedawno stał się drugim najbardziej zyskownym filmem w historii.

Film opowiada o kolonizacji innej planety zwanej Pandora. Były żołnierz może sterować "wyhodowanym" ciałem tubylca by przeniknąć w sam środek miejscowej ludności i poznać jej zwyczaje. Ziemianom zależy na dojściu do źródeł cennego surowca. W końcu jednak żołnierz okazuje się zbawcą miejscowych.

Taki schemat według sporej części komentatorów powiela stereotyp, że tylko biały może być bohaterem i tylko biały potrafi uratować prymitywny, inny lud.

Zareagował już nawet sam Cameron, który przesłał e-mail do agencji „The Associated Press”. Twierdzi w nim, że w film nie ma podtekstu rasistowskiego, a dzieło powinno nas raczej skłaniać do tego, by otworzyć oczy na innych, respektować różnice między ludźmi i pomagać żyć w większej harmonii.

Nie brakuje głosów, że sprawa jest przykładem przesadnej poprawności politycznej. Podawane są w tym momencie przykłady czarnoskórych aktorów, którzy też wcielali się w rolę zbawców i superbohaterów np. Will Smith i Denzel Washington.

Swój głos w toczącej się dyskusji zabrało też... wojsko. Przedstawiciele amerykańskiej armii uważają, że przestawiony w filmie obraz sił zbrojnych ziemian (w rozumieniu wojsk amerykańskich) jest antyamerykański i antypatriotyczny.

Coś w tym musi być, bo film Camerona jest chyba pierwszym, na którym widzowie masowo oklaskują tubylców walczących przeciw... No właśnie komu?  



© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO, yahoo.com

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane