Światowa awaria IT uziemiła samoloty, dezorganizuje banki i media

Tadeusz Stasiuk, BBC
opublikowano: 2024-07-19 09:25

Główne linie lotnicze w USA zawiesiły w piątek połączenia. Media, banki i telekomy na całym świecie mają problemy z systemami IT. W polskich bankach tylko w Santanderze chwilowo nie działało call center. Baltic Hub już usunął problemy.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

American Airlines, Delta Airlines, United Airlines i Allegiant Air uziemiły w piątek samoloty. Loty zostały zawieszone do odwołania. Przyczyną są problemy z systemami IT. Informacje o awariach płyną z całego świata i dotyczą grup mediowych, banków i telekomów. W Polsce, jak na razie, nie odnotowano poważniejszych incydentów w zakresie cyberbezpieczeństwa. Banki działają bez zakłóceń. Tylko w Santanderze były problemy z dodzwonieniem się na infolinię, ale szybko zostały usunięte.

„Obecnie działanie większości systemów w terminalu zostało przywrócone" — poinformowała po godz. 13 spółka Baltic Hub.

Wcześniej Baltic Hub, uruchomiony w 2007 r. pod nazwą DCT Gdańsk terminal o zdolności przeładunkowej do 3 mln TEU rocznie, który w ubiegłym roku obsłużył 2,05 mln TEU i zatrudnia ponad 1,4 tys. osób, informował, że w związku z awarią zarezerwowane sloty z godz. 9-9.59 i 10-10.59 zostały usunięte. Proszono o wykonanie dla nich nowych awizacji.

„Awaria miała charakter globalny i dotyczyła zewnętrznego dostawcy oprogramowania, z którego korzysta Baltic Hub" — przekazano.

Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji napisał na platformie X:

„Obecnie w Polsce systemy infrastruktury krytycznej działają płynnie. Globalna awaria systemów Microsoft jest monitorowana przez polskie służby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo. Na bieżąco będziemy informować o sytuacji, a na tę chwilę nie ma powodów do niepokoju”.

Problemy w powietrzu i na ziemi

Jednymi z najmocniej dotkniętych i odczuwających skutki problemów technicznych są przewoźnicy lotniczy i operatorzy lotnisk. Kłopoty mają m.in. podróżni na lotniskach w Berlinie, Sydney i Edynburgu oraz we wszystkich portach lotniczych w Hiszpanii.

Loty wstrzymały w USA duże linie lotnicze, w tym American Airlines, United i Delta. Obecnie odbywające się rejsy są kontynuowane, ale na razie nie odbędą się żadne nowe.

Również Ryanair, największa budżetowa linia lotnicza w Europie, ostrzegł, że doświadcza „potencjalnych zakłóceń w całej sieci”, co wynika z awarii spowodowanej przez stronę trzecią.

Z poważnymi utrudnianiami trzeba liczyć się na kolei w Wielkiej Brytanii. Wszyscy czterej przewoźnicy: Govia Thameslink Railway–Southern, Thameslink, Gatwick Express i Great Northern informują o powszechnym problemie informatycznym w całej ich sieci.

Szerokie spektrum ofiar

Z powodu awarii nie nadawany jest w Wielkiej Brytanii kanał telewizyjny Sky News.

Z zakłóceniami mierzy się też australijski gigant telekomunikacyjny Telstra Group.

Pewne problemy zgłasza również londyńska giełda (LSE), choć handel odbywa się normalnie.

Utrudnień nie ustrzegła się również Alaska: odnotowano trudności z działaniem linii alarmowej 911.

Szwankująca sieć informatyczna uprzykrzyła życie parlamentarzystom z Nowej Zelandii.

Usługi Microsoftu pod lupą

Za gros problemów obwiniany jest m.in. Microsoft. Amerykańska firma twierdzi, że bada zakłócenia w usługach w chmurze w USA oraz problem wpływający na wiele jej aplikacji i usług.

Przerwa w działaniu usługi rozpoczęła się w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu, a część klientów Microsoftu odnotowała problemy z wieloma usługami Azure.

To platforma przetwarzania w chmurze udostępniająca usługi tworzenia, wdrażania i zarządzania aplikacjami i usługami. Microsoft poinformował również o kłopotach, które mogą stwarzać inne jego aplikacje oraz usługa pakietu Microsoft 365.

Eksperci wskazują, że Microsoft może być odpowiedzialny tylko za część problemów. Prawdopodobnie winę można też przypisać Crowdstrike, globalnej firmie zajmującej się cyberbezpieczeństwem.

Obie firmy podjęły już działania naprawcze.

Gigantyczne zagrożenie

Rosnąca z prędkością kuli śnieżnej liczba awarii pokazuje zagrożenie wynikające z szybko postępującego przenoszenia usług do chmury. Rośnie odsetek firm, które w ostatnich latach, starając się obniżyć koszty i zunifikować globalne oddziały, postawiły na biznes cyfrowy czy przerzuciły usługi do sieci.

W 2017 r. seria błędów w usłudze w chmurze Amazon.com Inc., która podobnie jak Azure stanowi podstawę dużej części światowych platform internetowych, zakłóciła działanie dziesiątek tysięcy witryn.

Tymczasem wystarczy nawet niewielki incydent, by zakłócić działanie w skali całego globu.