W przyszłym roku minie 10 lat od rozpoczęcia sporu między Autostradą Wielkopolskią (AWSA), w której głównymi akcjonariuszami są podmioty należące do rodziny Kulczyków, oraz francuskiego funduszu infrastrukturalnego Meridiam a skarbem państwa o rekompensaty wypłacane polskim koncesjonariuszom za przejazd aut ciężarowych. Konflikt dotyczy rozliczeń za przejazdy odcinkiem A2 Nowy Tomyśl — Konin. Pierwsze starcie, czyli postępowanie arbitrażowe w 2013 r., wygrała poznańska spółka. W drugiej rundzie zwyciężył natomiast skarb państwa. Komisja Europejska (KE) zdecydowała właśnie, że AWSA otrzymała z drogowego budżetu rekompensaty zawyżone aż o 895 mln zł.

— Wraz z odsetkami kwota może być nawet dwukrotnie wyższa — cieszy się przedstawiciel jednej z rządowych instytucji.
Podwójne opłaty
Geneza sprawy sięga 2002 r., gdy polski rząd wprowadził papierowe winiety dla przewoźników drogowych. Ich ściągalność była jednak bardzo niska. Równocześnie na koncesyjnych odcinkach autostrad kierowcy ciężarówek musieli płacić myto na bramkach.Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. Bruksela zakwestionowała system podwójnych opłat, więc w 2005 r. rząd wprowadził przejazdy ciężarówek koncesyjnymi odcinkami na podstawie winiet i rekompensaty dla operatorów, które były wypłacane do końca czerwca 2011 r. Wcześniej jednak zasady rozliczeń zakwestionował skarb państwa, uznając, że podstawą do wyliczeń określonych w aneksie do umowy koncesyjnej były błędne dane.
— Zdaniem Polski, przy zastosowaniu metody określonej w umowie zastosowano nieaktualne badanie dotyczące ruchu i przychodów. Zamiast skorzystać z najbardziej aktualnego badania z 2004 r., AWSA powołała się na badanie z 1999 r. — informuje Marta Angrocka-Krawczyk, z wydziału prasowego w polskim przedstawicielstwie KE. W badaniu z 1999 r. oszacowano znacznie wyższy poziom ruchu i przychodów. Bruksela prowadziła również podobne postępowanie dotyczące Stalexportu Autostrady Małopolskiej — koncesjonariusza A4 Kraków — Katowice — ale werdykt był odmienny niż w przypadku AWSA: nie zakwestionowano podstawy rozliczeń.
Miesiąc na odpowiedź
Przedstawiciele poznańskiej spółki na razie nie komentują decyzji KE. „W związku z komunikatem w sprawie mechanizmu wypłat rekompensat ustalonego przez rząd w ramach tzw. systemu winietowego w latach 2005-11, zarząd podejmie decyzję, co do dalszego postępowania w tej kwestii dopiero po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem stanowiska KE” — napisali w odpowiedzi na pytania „PB”.
Z informacji „PB” wynika jednak, że dotychczas przedstawiciele firmy nie składali wyjaśnień w Brukseli i obecnie mają 30 dni na przedstawienie własnych argumentów. Dotychczas spółka podkreślała, że polski rząd podpisał aneks dobrowolnie, zgodnie z obowiązującym prawem i analizami przedstawianymi przez międzynarodowe instytucje konsultingowe.
Spółka argumentowała też, że po wdrożeniu przejazdów winietowych znacznie zwiększyło się natężenie ruchu na zarządzanym przez nią odcinku, co podniosło koszty utrzymania.
Firma nie odpowiada też na pytania „PB” o to czy i jak werdykt Brukseli przełoży się na jej finanse. AWSA dotychczas nie wypłacała dywidendy akcjonariuszom, bo najpierw musiała rozliczyć kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Przed laty pożyczyła 275 mln EUR na budowę autostrady. EBI poinformował jednak właśnie „PB”, że nie jest już kredytodawcą AWSA, a kredyt został spłacony.